BALTIC MONITOR

Data: 15 września 2018

Litwa przeciw modzie na sowiecką symbolikę

Jedna z największych sieci amerykański marketów Walmart wypuściła serię koszulek z sierpem i młotem. Nie trzeba było długo czekać na reakcje litewskiego społeczeństwa i polityków. Litwini nie pierwszy raz protestują przeciwko firmom, które używają symboliki sierpa i młota. Czy to tylko przewrażliwienie Bałtów, którzy w podobnym stopniu doznali zbrodni sowieckich i nazistowskich, czy brak wrażliwości przedsiębiorców? Czy rzeczywiście symbolika sowiecka jest hitem marketingowym?

ŹRÓDŁO: WIKIMEDIA.COMMONS.ORG

W sklepie internetowym amerykańskiej sieci Walmart znajduję się kilkanaście koszulek i bluz z logotypami nawiązującymi do czasów sowieckich. Sierpy i młoty, napisy CCCP pojawiają się w różnych wariantach. Na sprzedaż ubrań z symboliką totalitarną zwrócili uwagę litewscy politycy. Sprawę w liście otwartym do władz koncernu zawarł litewski ambasador w USA Rolandas Kriščiūnas. W jego ślady poszły kolejne grupy działaczy społecznych i polityków, którzy wystosowali apele do Walmarta, wśród nich była też grupa Europosłów z trzech krajów bałtyckich i organizacje zrzeszające potomków migrantów z Europy Środkowo-Wschodniej w Kanadzie.

Litewskie elity nie po raz pierwszy zwracają uwagę na promowanie komunizmu przez zachodnie sieci handlowe sprzedające ubrania. Podobny przypadek miał miejsce wiosną tego roku, kiedy Adidas wypuścił kolekcję ubrań sportowych z sowiecką symboliką. W Internecie pojawiła się akcja piętnująca inicjatywę Adidasa. Pod hasztagiem #stopadidas pojawiło się wiele postów krytykujących firmę za sprzedaż kontrowersyjnej odzieży. W efekcie krytyki w Internecie, która rozlała się daleko poza litewską sieć, korporacja zrezygnowała ze sprzedaży ubrań z symboliką ZSRS. Akcja #stopadidas wywołała burzliwą dyskusję, która w komentarzach i memach niejednokrotnie przywoływała warte uwagi pytanie: dlaczego nie produkuję się ubrań ze swastykami?

Produkty sprzedawane przez Walmarta czy kolekcja Adidasa to wierzchołek góry lodowej. Na rynku modowym w ciągu ostatnich lat pojawiały się wyjątkowo drogie kolekcje zaprojektowane na Wschodzie posługujące się sowiecką symboliką. Warto wymienić kolekcję rosyjskiego projektanta Goshy Rubchynskiy’ego, czy marki Vetements, które w swoich projektach bezpośrednio nawiązują do sowieckiego i post sowieckiego designu. Warto wymienić choćby bluzę Vetements z sierpem i młotem dostępną w sprzedaży kilka lat temu, której cena oscylowała wokół tysiąca dolarów.

Niewinny żart?

„Kultowe” symbole znajdujące się na produktach dużych firm odzieżowych mogą nie mieć większego znaczenia dla odbiorcy z Europy Zachodniej czy zza oceanu. Młode pokolenie zamieszkujące państwa, które nie funkcjonowały pod wpływami Związku Sowieckiego, często nie mają świadomości realiów życia w reżimie totalitarnym. Dla nich symbole sowieckie często nie mają tak jednoznacznie negatywnych konotacji, jak w przypadku symboliki nazistowskiej. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda wśród mieszkańców krajów bałtyckich, Polski, czy Ukrainy, gdzie podejście do symboliki sowieckiej bazuję na bezpośrednim doświadczeniu historycznym związanym z wywózkami, ludobójstwem i wieloletnią okupacją. Dlatego też wśród byłych narodów ZSRS zwalczanie tej symboliki stanowi element budowania nowoczesnej świadomości społecznej, w szczególności jest to dziś zauważalne na Ukrainie, gdzie obecnie odbywa się intensywna dekomunizacja. Brak bezpośredniego historycznego odniesienia wśród młodzieży z krajów tzw. Zachodu sprawia, że sowiecka stylistyka jest dla nich wyłącznie rodzajem orientalizmu.

Walka z wiatrakami?

Akcja #stopadidas i reakcja bałtyckich polityków i działaczy społecznych na ofertę Walmarta ma bardzo duże znaczenie społeczne, które z kolei bezpośrednio wpływa na politykę korporacji. Nie wiadomo jeszcze jaka jest reakcja amerykańskiej sieci handlowej, ale wiemy, że kampania internetowa (w znacznym stopniu prowadzonej przez Litwinów i Ukraińców) skłoniła Adidasa do wycofania wzbudzających kontrowersję produktów swojej oferty.

Mimo wszystko dla wielu osób takie działania będą wydawać się walką z wiatrakami. Trudno sobie wyobrazić, że takie akcje są w stanie powstrzymać projektantów i firmy od zaprzestania produkowania odzieży z symboliką totalitarną, która swoją osobliwością przyciąga klientów. To, na co postawa proaktywna wpływa, to polityka wielkich korporacji, które wycofują się ze swoich decyzji pod wpływem masowych akcji Internetowych – w końcu ich skala wpływa bezpośrednio na rozmach i popularność akcji krytykujących decyzje nieakceptowalne społecznie.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top