Data: 30 sierpnia 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Krymska kontrofensywa Ukrainy nie tylko na polu walki

Seria niedawnych ataków na rosyjskie cele wojskowe na okupowanym półwyspie zbiegła się w czasie z kolejnym szczytem Platformy Krymskiej. Nie jest wykluczone, że odważne działania ukraińskiej armii miały na celu nagłośnienie tej ważnej dyplomatycznej inicjatywy. Osiem lat po aneksji Krymu o perspektywach jego wyzwolenia nie było jeszcze tak głośno, jak właśnie teraz. Chodzi zarówno o wojskowe działania Ukrainy, jak i solidarne stanowisko Zachodu w tej sprawie.

ŹRÓDŁO: president.gov.ua

W przeddzień Dnia Niepodległości Ukrainy, a zarazem dokładnie w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, w Kijowie rozpoczął się szczyt Platformy Krymskiej. To międzynarodowy format, który odbył się dopiero po raz drugi. Prezydent Wołodymyr Zełenski zwołuje te spotkania, by sprawa wyzwolenia Krymu spod rosyjskiej okupacji stale pozostawała w zasięgu uwagi polityków na całym świecie. W tegorocznym szczycie jako jedyny gość zagraniczny uczestniczy prezydent Polski Andrzej Duda. Inni zaproszeni przywódcy państw i rządów brali udział w spotkaniu w formacie online. Osobisty udział Dudy potwierdził fakt, że Polska jest dziś najważniejszym, obok Wielkiej Brytanii, europejskim sojusznikiem Ukrainy. Co więcej, podczas tej wizyty ujawniono, że Polska i Ukraina pracują nad nowym traktatem, który jeszcze bardziej wzmocni wzajemne stosunki. Polska jest w czołówce państw europejskich jeśli chodzi o dostawy broni dla Ukrainy, udzieliła też schronienia milionom uchodźców wojennych z Ukrainy, co ważne, faktycznie nie mając wsparcia finansowego UE. Dla Kijowa ważne było też jednak – w kontekście politycznym – wspólne oświadczenie uczestników szczyty Platformy Krymskiej, m.in. prezydenta Francji czy premierów Włoch i Wielkiej Brytanii. „Wzywamy Rosję do natychmiastowego i bezwarunkowego wycofania wszystkich swoich sił zbrojnych i sprzętu wojskowego z całego terytorium Ukrainy w jej granicach uznanych przez społeczność międzynarodową” – oświadczyli uczestnicy Platformy Krymskiej. Wyrazili swe zaniepokojenie nasilaniem się represji ze strony rosyjskich władz okupacyjnych, w tym naruszaniem praw rdzennych Tatarów krymskich, agresywnym narzucaniem nauki języka rosyjskiego, rosyjskich programów nauczania i materiałów oraz próbami wykorzystania systemu edukacji do promowania wśród dzieci służby w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Biorący udział w spotkaniu potępili także zajmowanie przez Rosję ukraińskich portów, co utrudnia swobodę żeglugi. „Potępiamy próby przymusowej integracji z Rosją części terytorium Ukrainy, które są obecnie pod kontrolą rosyjskich sił zbrojnych w wyniku tej nielegalnej inwazji” – oświadczyła również Platforma Krymska. Ma to duże polityczne znaczenie z punktu widzenia Kijowa. Pozwala sprawie przywrócenia kontroli nad Krymem być wciąż na agendzie. Tego typu spotkanie i jego wyniki umacniają stanowisko Zełenskiego, który niedawno oświadczył, że Ukraina nie zakończy walki, dopóki nie odzyska nie tyko ziem utraconych po 24 lutego 2022, ale też tych w latach 2014-2015.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top