RUSSIA MONITOR

Data: 13 września 2019

Kontrole i odszkodowania. Wciąż trwają spory po awarii Przyjaźni

Po potężnym zanieczyszczeniu surowca w ropociągu Przyjaźń w Rosji wciąż trwają rozliczenia i próby przerzucania odpowiedzialności, przede wszystkim finansowej. Nadal też nie wypracowano nowych mechanizmów kontroli jakości ropy w rurociągach rosyjskich, które zapobiegłyby w przyszłości podobnym awariom uderzającym w cały sektor.

ŹRÓDŁO: TRANSOLI.BY

Transnieft jest przeciwna obowiązkowemu udziałowi niezależnych inspektorów w kontroli jakości ropy naftowej. Taka kontrola miałaby być przez okrągłą dobę i dotyczyła przyjmowania i wydawania surowca z systemu rurociągów. Operator systemu wskazuje, że międzynarodowe organizacje zajmujące się kontrolą jakości ropy nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności przed klientami za pewność wyników realizowanej przez nie kontroli. Transnieft uważa, że powinna być tylko możliwość angażowania niezależnych kontrolerów przez zainteresowanych uczestników rynku do dodatkowych sprawdzeń jakości ropy na zasadzie dobrowolności i na koszt firmy zamawiającej usługę. To odpowiedź na pomysł szefa rady dyrektorów Rosnieftu Gerharda Schroedera, aby powołać instytucję niezależnych inspektorów mających kontrolować jakość rosyjskiej ropy. Podczas gdy w Rosji trwają publiczne spory o sposób kontrolowania jakości ropy w systemie Transnieftu, Białoruś rozpoczęła własne kontrole laboratoryjne rosyjskiej ropy, która trafia do rurociągu Przyjaźń. Od 1 sierpnia Homeltransnafta Przyjaźń (operator południowego odcinka Przyjaźni na Białorusi) przeprowadza własne testy na zawartość chlorków organicznych. Przy węźle Homel stworzono dodatkowe stanowisko laboranta. Prowadzone są też rozmowy w sprawie utworzenia dodatkowych węzłów kontroli ilości i jakości ropy na granicy z Rosją i z Polską.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Tymczasem z raportu Łukoilu wynika, że do koncernu wpłynęły pretensje kontrahentów związane z dostawami zanieczyszczonej ropy ropociągiem Przyjaźń w drugim kwartale 2019 roku. Kierownictwo spółki informuje, że jest w trakcie oceny zasadności pretensji, ale uważa, że ostatecznie nawet konieczność zapewnienia rekompensaty odbiorcom nie powinna wpłynąć znacząco negatywnie na finansowe wyniki grupy. Łukoil zapowiada zresztą, że po ustaleniu dokładnej sumy strat, jakie poniesie z tytułu odszkodowań dla klientów, przedstawi ze swej strony odpowiednie pretensje operatorowi Przyjaźni, czyli spółce Transnieft. Swoje pretensje pod adresem operatora przedstawiła Rosnieft, choć nie ma jeszcze konkretnych sum. Z raportów spółki wynika, że koncern oczekuje od Transnieftu wypłaty odszkodowania nie tylko za zanieczyszczony surowiec w ropociągu, ale też za straty wynikające z ograniczeń w pracy magistrali. To bowiem zredukowało możliwości eksportowe Rosnieftu, a co za tym idzie wpłynęło na poziom wydobycia. W lipcu produkcja ropy przez Rosnieft zmniejszyła się o 11 proc. w porównaniu z czerwcem.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top