RUSSIA MONITOR

Data: 14 listopada 2017

Rewolucja 5 Listopada. Jak to robi FSB

Fala zatrzymań zwolenników nieformalnego ruchu Artpodgotovka to finał operacji rosyjskich służb specjalnych. Celem prowokacji, wzorowanej np. na działaniach carskiej Ochrany, było wyłowienie najbardziej radykalnych i skłonnych do przemocy przeciwników rządu. Zarazem FSB może pochwalić się sukcesem, czyli likwidacją „antypaństwowego spisku” – co jest nie bez znaczenia w obliczu rosnącej w siłę konkurencyjnej Gwardii Narodowej. W Dumie zarejestrowano właśnie projekt ustawy poszerzającej jej uprawnienia, wiele z tych uprawnień posiada już FSB.

© MAXIM SHIPENKOV

Służba bezpieczeństwa uderzyła 3 listopada, gdy ogłosiła zatrzymanie w rejonie moskiewskim kilkunastu członków „konspiracyjnej komórki” nacjonalistycznego ruchu Artpodgotovka (Artyleryjskie Bombardowanie). Tego dnia zatrzymano łącznie 14 osób w ośmiu miastach na terenie całej Roji. Miano u nich znaleźć broń i koktajle Mołotowa. Według FSB planowali rozpętanie zamieszek poprzez ataki na rządowe budynki i policję. Zatrzymania kontynuowano 4 listopada, ale apogeum miało miejsce 5 listopada. Tego dnia sympatycy Artpodogotovki zjechali do Moskwy na wiec antyrządowy. W stolicy zatrzymano łącznie ponad 300 osób, kolejne 150 w innych miastach. Wszystkich łączy jedno: wyszli na ulice na wezwanie Wiaczesława Malcewa, który określa się jako nacjonalista i anarchista oraz wzywa do „ludowej rewolucji” przeciwko rządom Władimira Putina. Wszystko wskazuje na to, że jest albo świadomym prowokatorem FSB, albo stał się jej narzędziem.

Były milicjant i deputowany rady obwodowej w Saratowie, w 2013 roku założył wideobloga Artpodgotovka i zdobył szybko dużą popularność. Już wtedy zapowiedział rewolucję. Wyznaczył nawet dokładną datę: 5 listopada 2017. Potem powtarzał tę datę w każdym wydaniu swojego wideobloga. Przez cztery lata. Zbierając tysiące gorących zwolenników „rewolucji” – łakomy kąsek dla FSB. Być może od początku była to prowokacja służb, choć bardziej prawdopodobne jest, że FSB dopiero na pewnym etapie uznała, że może wykorzystać skrajny radykalizm i popularność Malcewa dla własnych celów. Wskazuje na to sekwencja wydarzeń oraz skutki rozprawy ze zwolennikami Artpodgotovki. Aż do czerwca Malcew swobodnie szerzył w sieci poglądy, za które wielu innych już dawno trafiłoby do więzienia z artykułu o ekstremizmie. W czerwcu dopiero wszczęto śledztwo, a w lipcu Malcew bez kłopotu zbiegł do Francji. Ubiegając się o azyl, przez wideobloga nadal wzywał do rewolucji. 10 października został zaocznie aresztowany przez sąd. 26 października zdelegalizowano Artpodogotovkę. Kiedy władze zablokowały wideobloga? Dopiero 31 października… Co więcej, zwykle tak skuteczne w cenzurze Internetu, nie zapobiegły wysłaniu 4 listopada ze skrzynki Malcewa (pytanie, czy zrobił to on sam, czy FSB) tysięcy maili do sympatyków Artpodgotovki z wezwaniem, by szykowali broń, koktajle Mołotowa i przyjeżdżali 5 listopada do Moskwy obalić reżim. Ci, którzy zareagowali na wezwanie, zaryzykowali wieloletnie wyroki więzienia. Zjechali do stolicy i wpadli w pułapkę, FSB już była gotowa. Do tego stopnia, że część „rewolucjonistów” zgarnęła na dworcach, ledwo wysiedli z pociągu. W ten sposób wyłowiono setki buntowników, w dużej mierze nastolatków, i to takich najbardziej radykalnych. Groźniejszych dla władzy, niż syci liberałowie z wielkich miast. Teraz część z nich FSB nastraszy i zwerbuje, a nielicznych wsadzi pod publiczkę za kraty. Akcja z użyciem Malcewa przyniosła władzy jeszcze jedną korzyść. Wielu sympatyków nacjonalistów nie ryzykowało, i nie poszło na tradycyjny Ruski Marsz 4 listopada. Władza ma też nowy argument w sporze z opozycją: jesteście terrorystami żądnymi krwi.

Ale cała sprawa ma jeszcze jedno dno – związane z walką klanów na szczytach reżimu. Sprawa „rewolucji 5 listopada” może zostać wykorzystana przeciwko Wiaczesławowi Wołodinowi, spikerowi Dumy. Malcew i Wołodin dobrze znają się z czasów ich politycznej aktywności w Saratowie. Obaj byli wicespikerami obwodowej rady (Malcew należał do putinowskiej Jednej Rosi), a potem, gdy Wołodin awansował już do Moskwy, wykorzystał Malcewa i założony przez niego ruch społeczny do odsunięcia od władzy wieloletniego gubernatora obwodu saratowskiego Dmitrija Ajackowa.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.