RUSSIA MONITOR

Data: 12 marca 2018    Autor: Piotr Kościński

Kazachstan. „Nieludzka ziemia” coraz bardziej ludzka

Gdy w 1936 r. i później, podczas II wojny światowej, Polacy z sowieckiej Ukrainy, a potem z zajętych przez ZSRR terenów wschodniej Polski zostali deportowani do Kazachstanu, kraj ten nazywany był przez nich „nieludzką ziemią”. Dziś, gdy w Polsce trwa repatriacja organizowana na podstawie nowej ustawy, Kazachstan zmienia się na lepsze i żyć tam coraz łatwiej.


© ZOLTAN BALOGH (PAP/EPA). Astana, Kazachstan, 10.11.2014 R., Widok na Khan Shatyr (Royal Marquee) zaprojektowany przez brytyjskich architektów „Foster + Partners”. W budynku znajduje się centrum handlowe i aquapark.

W 1935 r. i w kolejnych latach władze w Moskwie zlikwidowały niemal wszystkie istniejące w Związku Radzieckim instytucje przeznaczone dla polskiej mniejszości, obecnej zwłaszcza na Białorusi i Ukrainie: szkoły, biblioteki i gazety, a także dwa polskie rejony narodowe. W 1936 r. doszło do zakrojonych na dużą skalę wysiedleń Polaków z szerokiego regionu nadgranicznego Ukraińskiej SRR. Co było tego powodem? Przede wszystkim nie powiodła się próba zindoktrynowania polskiej mniejszości. Polacy nie chcieli wstępować do partii komunistycznej i do kołchozów, negatywnie reagowali też na zamykanie kościołów i aresztowanie księży. Po deportacjach, w latach 1937–1938 doszło też do tzw. operacji polskiej NKWD, w czasie której pod sfabrykowanymi zarzutami zginęło 111 tys. osób narodowości polskiej.

Prof. Henryk Stroński (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski), historyk zajmujący się dziejami polskiej ludności na Ukrainie, szacuje liczbę przesiedlonych do Kazachstanu na 60 tys. osób (oprócz nich wysiedlano wówczas z sowieckiego pogranicza także Niemców) (Deportacje, 2016). Trafili oni przede wszystkim do północnego i centralnego Kazachstanu.

Deportowanych wieziono w step, wysadzano i kazano budować wieś. I tak np. około 100 km na zachód od Astany powstały oddalone od siebie o kilka kilometrów „toczki” (punkty): 10 – później nazwany Kamianka, 11 – Kamyszenka, 12 – Pierwomajka, 13 – Łozowoje, 14 – Priiszymka (Kościński, 2017). Na północy powstały Oziornoje, Jasna Polana, Zielony Gaj i inne miejscowości. Deportowani budowali tam najpierw namioty i ziemianki, potem domy z samanu, czyli cegły z suszonej gliny. Nie mogli oddalać się od swoich wsi i do lat pięćdziesiątych pozostawali pod specjalnym nadzorem.

Po sowieckiej agresji 17 września 1939 r. na Polskę z zagarniętych terenów wschodniej Polski deportowano do Kazachstanu kolejne tysiące ludzi (a sama republika stała się wielkim więzieniem dla całego ZSRR). Ale ci, jeśli przeżyli, w większości zdołali wrócić do Polski po wojnie. Niewielka część przesiedlonych w 1936 r. wróciła na Ukrainę. Po uzyskaniu przez Kazachstan niepodległości, kilka tysięcy Polaków wyjechało – do Polski i do Rosji, gdzie przesiedlić się stosunkowo łatwo. Obecnie w Kazachstanie żyje ich wciąż ponad 30 tys. Między innymi dlatego ta środkowoazjatycka republika jest dla Polski ważna. Choć oczywiście są i inne powody; Kazachstan pozostaje ważnym graczem zarówno w przestrzeni postsowieckiej, jak i w całej Azji.

 

Bogata Astana

Przybywający do stolicy Kazachstanu Astany (nazwa ta po kazachsku oznacza „Stolica”) mogą odnieść wrażenie, że trafili do jednego z najbogatszych krajów świata. To prawda, że w starej części miasta są jeszcze wyglądające dość prowincjonalnie uliczki, ale dawna Astana, nosząca w przeszłości nazwy Akmolińsk (od Akmoła – po kazachsku „Biała Mogiła”), Celinograd (z rosyjskiego – „Miasto na Ugorze”) i wreszcie Akmoła, ze swoimi kilkupiętrowymi domami w sowieckim stylu, to dziś mniej ważna jego część. Dominuje zupełnie nowa zabudowa, położona w większości na południe od rzeki Iszym.

Jednym z symboli kazachskiej stolicy jest ogromne centrum handlowe Chan Szatyr („Namiot Chana”) o powierzchni 127 tys. m kw. i wysokości 150 m, w którym oprócz licznych sklepów i restauracji jest jeszcze usadowiona wysoko jednoszynowa kolej oraz plaża z piaskiem, sprowadzonym z Malediwów. Chan Szatyr stanowi zakończenie osi, na której położona jest wieża-pomnik Bäjterek (po kazachsku – „Topola”), symbol miasta, mający ucieleśniać kazachską opowieść ludową o mitycznym drzewie życia i magicznym ptaku szczęścia, a na drugim końcu znajduje się ogromny pałac prezydencki, otoczony przez rozmaite obiekty rządowe.

 


© Marcin Obara (PAP). Astana, Kazachstan, 05.09.2017 r.

 

Oddalając się od tego nowego centrum miasta na południe, aleją Qabanbay Batyr, docieramy do ogromnej siedziby Uniwersytetu im. Nazarbajewa, założonego w 2010 r. i będącego symbolem rozwoju nauki w tym kraju. Naprzeciwko niego stoi kolejne, gigantyczne centrum handlowe Mega Silk Way, którego dach i ściany pokryte są specjalnym materiałem odpornym na temperatury do minus 50 stopni C. Ten obiekt jest jeszcze większy niż Chan Szatyr, ma powierzchnię 140 tys. m kw. oraz długość pół kilometra. Za nim znajdują się niezwykłe, futurystyczne obiekty Expo 2017. W budynkach na powierzchni 25 hektarów prezentowało swe ekspozycje ponad sto krajów, w tym Polska. Poświęcone energetyce przyszłości Expo bezsprzecznie było wielkim sukcesem: odwiedziło je 2 i pół mln ludzi; dzięki wystawie liczba hoteli i hosteli w mieście wzrosła o 27 proc., a przy budowie obiektów wystawowych pracowało 200 tys. ludzi. Szacuje się, że przychody miejskiego budżetu z hoteli i restauracji wzrosły w okresie od czerwca do września 2017 r. aż dwuipółkrotnie (EXPO, 2017).

 

Decyduje ropa

Taki wygląd Astany, jej szybka rozbudowa były możliwe tylko dzięki gospodarce. Kazachstan rozwijał się szybko od lat w znacznej mierze dzięki sprzedaży ropy naftowej, co oczywiście oznacza uzależnienie od jej światowych cen. Po trudnym okresie 2015–2016, kiedy PKB rósł zaledwie o 1,2 i 1,1 proc. rocznie, w 2017 r. nastąpiła zdecydowana poprawa. Według danych Banku Światowego, w pierwszych dziewięciu miesiącach 2017 r. PKB wzrósł o 4,3 proc. w porównaniu z 0,4 proc. w analogicznym okresie 2016 r. (Kazakhstan’s economy, 2017). Głównym czynnikiem wzrostu jest w dalszym ciągu ropa naftowa, której produkcja we wspomnianym okresie wzrosła o 12,5 proc., zwłaszcza dzięki uruchomieniu nowego złoża Kaszagan w październiku 2016 r. Złoże to znajduje się na północy Morza Kaspijskiego, w pobliżu kazachskiego miasta Atyrau – i szacuje się, że jest w nim do 10,5 mld ton ropy; w prowadzącym wydobycie North Caspian Operating Company, oprócz kazachskiego Kazmunajgaz, udziały mają Włosi, Francuzi, Amerykanie, Brytyjczycy, Holendrzy, Chińczycy i Japończycy (NCOC, 2017). W tym też czasie znów wzrosły ceny ropy (o 24 proc.), co dodatkowo pomogło kazachskiej gospodarce.

Władze w Astanie dążą jednak do tego, by ropa nie była jedynym kołem napędowym ekonomiki kraju. Zmierza się więc do rozwinięcia innych sektorów, w tym np. rolnictwa, a także poprawy bilansu handlowego. W rezultacie szacunki wzrostu PKB za cały 2017 r. można było zrewidować z 2,4 do 3,7 proc., choć raczej długoterminowo ten wzrost szacowany jest na 3 proc. rocznie. Wiele zależy od efektów reform strukturalnych i instytucjonalnych, przeprowadzanych w ramach tzw. 100 Konkretnych Kroków.

 


© Olivier Douliery (PAP/EPA). Waszyngton, USA, 16.01.2018 r., Prezydent Nursułtan Nazarbajew z Kazachstanu przemawia podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem USA Donaldem J. Trumpem w Pokoju Roosevelta w Białym Domu.

 

Prezydent Nursułtan Nazarbajew zapowiedział w 2015 r. przeprowadzenia pięciu zasadniczych reform: formowanie współczesnego aparatu państwowego, zapewnienie zwierzchnictwa prawa, industrializacja i wzrost gospodarczy, naród jednej przyszłości, państwo przejrzystej księgowości (Plan natsii, Kazinform 2015). Przełożył je na wspomniane już „sto kroków”. W części dotyczącej spraw gospodarczych mowa jest m.in. o wprowadzenie rynkowego obrotu ziemią, optymizacja polityk oraz procedur podatkowych i celnych, stopniowa rezygnacja z monopolu państwowego na dokumentację projektową w budownictwie, rezygnacja ze starych, sowieckich norm na rzecz norm europejskich, wzmocnienie instytucji rzecznika praw przedsiębiorców, przyciągnięcie strategicznych inwestorów w kilku branżach (np. infrastruktura drogowa i turystyka, produkcja mleka i mięsa) (Plan natsii, Kazinform 2015).

Na ile te plany są realizowane? Spotykają się z nieoczekiwanymi przeszkodami, o czym mowa w ostatnim rozdziale tego artykułu. Bardzo powoli wcielany w życie jest program prywatyzacji. W 2016 r. zapowiedziano, że w kolejnych dwóch latach zostanie sprzedanych wiele kluczowych przedsiębiorstw państwowych, przy czym państwowy Samruk Kazyna Sovereign Wealth Fund pozostawi sobie blokujące 25 proc. plus jedna akcja, a 51 proc. akcji musi pozostać w rękach inwestorów kazachskich. Pod koniec 2017 r. Samruk Kazyna informował jednak o tym, że trwają prace wstępne, a prywatyzacja być może zacznie się w drugiej połowie 2018 r. Wśród przygotowywanych do tego przedsiębiorstw są m.in. linie lotnicze Air Astana i Kazatomprom, importer i eksporter uranu i innych komponentów paliwowych dla elektrowni jądrowych (Privatizatsiya natskompanii, 2017). Astana International Financial Centre (ulokowane w budynkach po Euro 2017), który ma współorganizować prywatyzację, na razie też jest w stanie organizacji. Zapewne więc cała realizacja bardzo ambitnego planu potrwa znacznie dłużej, niż pierwotnie zamierzano.

 

Wieś coraz nowocześniejsza

Tym bardziej, że stolica to tylko fragment Kazachstanu. Wystarczy jednak wyjechać z Astany i zjechać nieco w bok od pięknych dróg, by przekonać się, że na wsi jest inaczej. Pierwsze, co można dostrzec po zjeździe z autostrady czy trasy szybkiego ruchu, to jakość dróg, która jest po prostu fatalna. Według rankingu sporządzonego przez Światowe Forum Ekonomiczne, kazachskie drogi plasują się na 115 miejscu spośród 137 ocenianych krajów (Dorogi Kazachstana, 2017). W internecie dostępna jest „Mapa jakości dróg” (Autoturist, 2017), na której widać przede wszystkim autostrady i trasy szybkiego ruchu, łączące główne miasta. Do wiosek jednak można dojechać głównie bocznymi drogami, które kiedyś były nawet pokryte asfaltem, ale uległ on niemal całkowitemu zniszczeniu i obecnie można nimi przejechać przede wszystkim samochodem terenowym. Winna jest nie tylko jakość użytych materiałów, lecz także długie i bardzo surowe zimy, mrozy z temperaturami sięgającymi do minus 45 stopni C., zamiecie śnieżne i wiosenne roztopy.

Wieś zmienia się bardzo powoli, ale jednak się zmienia. Tym niemniej stare domy pozostają takie, jak były, choć budowli z samanu jest już bardzo niewiele. Wioski są przeważnie bardzo rozległe, bo w stepie miejsca jest dosyć. Dominują parterowe domy, otoczone ogrodami, w których uprawiane są ziemniaki i warzywa; bardzo rzadko spotyka się wyższe budynki. To, co w zasadniczy sposób odróżnia tutejszą wieś od europejskiej, są wszechobecne słupy z trakcją elektryczną. Przewody, które w Europie zniknęły pod ziemią, tu wiszą wysoko, nierzadko się krzyżując i tworząc dziwne, jakby splecione sieci.

 

Głównym problem wciąż jest pogoda.

– Kiedyś klimat był gorszy niż teraz – mówi akim (wójt) Pierwomajki, Wiaczesław Dembicki. – Teraz temperatura minus 35–42 stopnie trwa zaledwie tydzień, a potem jest tylko minus 25. – Kiedyś silny mróz trzymał miesiące – dodaje. Ale zima trwa w Kazachstanie od września do maja. W pozostałych miesiącach jest bardzo krótkie i intensywne lato. To oznacza, że rolnictwo – podstawa funkcjonowania wsi – może normalnie egzystować jedynie kilka miesięcy. W pozostałym okresie bydło musi być zamknięte w ogrzewanych stodołach.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego przestały istnieć kołchozy i sowchozy; jeśli były wodociągi – zazwyczaj przestały działać, jeśli była kanalizacja – również się rozsypała. W Pierwomajce ziemię kołchozu podzielono między dawnych kołchoźników, formalnie rzecz biorąc – spółdzielców, a więc współwłaścicieli całej ziemi (kołchoz, kolektywne gospodarstwo rolne, stał się własnością wszystkich jego pracowników). Potem mieszkańcy wsi wydzierżawili ją firmie, należącej do prywatnego farmera. Ma aż 30 tys. hektarów. W Europie byłoby to gigantyczne gospodarstwo. – U nas gospodarstwo rolne może być dochodowe, jeśli ma co najmniej 2 tys. hektarów ziemi – podkreśla akim Dembicki.

W wiosce w ostatnim okresie najbardziej zmieniła się szkoła i przedszkole. Widać, że władze przekazały sporo pieniędzy. Szkoła jest odnowiona i czysta, a w bibliotece są darmowe podręczniki dla każdego ucznia. Przedszkole podzielone na pięć grup – cztery wiekowe i jedna kazachska – też zostało odnowione i świeci czystością. Każda grupa ma dwie sale, w jednej – łóżeczka, w drugiej – krzesełka, stoliki i zabawki, a także oddzielny plac zabaw na zewnątrz. Widać, że w rozwój dzieci i młodzieży włożono spory wysiłek. Jeśli wieś będzie się dalej tak zmieniać jak szkoła i przedszkole, to i chętnych do wyjazdu może być coraz mniej…

 

Autorytaryzm w tle

Trzeba przy tym pamiętać, że polityka w Kazachstanie jest bardzo odległa od europejskiej, chyba że porównywa się ją do tej w Białorusi. Do chwili obecnej władza w państwie spoczywa niepodzielnie w rękach 77-letniego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, który za czasów ZSRR był I sekretarzem miejscowej partii komunistycznej. Nazarbajew stopniowo ogranicza jednak zakres swojej władzy. W orędziu telewizyjnym do narodu, wygłoszonym 25 stycznia 2017 r., zapowiedział przekazanie części swych uprawnień parlamentowi i rządowi. Kazachstan ma zostać republiką parlamentarno-gabinetową, prezydent ma natomiast stać się arbitrem, choć w dalszym ciągu będzie kierować polityką zagraniczną i obroną kraju.

To zmiana bardzo poważna i mająca ogromne konsekwencje, nawet jeśli wdrażana będzie dość powoli. Organizacja Freedom House zajmująca się prawami człowieka określa ustrój panujący w tym kraju jako „consolidated authoritarian regime” i w skali od 1 (najbardziej demokratyczne) do 7 (najbardziej demokratyczne) przyznała Kazachstanowi 6,64 punktów (Kazakhstan Country, 2017). Z kolei tzw. Democracy Index wykazywał w 2016 r. Kazachstan na 139 miejscu (na 167), tuż za Rosją (134) i Chinami (136), ale przed Azerbejdżanem (148), Uzbekistanem (158) i Turkmenistanem (162) (Democracy Index, 2017).

Trzeba przy tym pamiętać, że w parlamencie (Madżlisie) większość ma prezydencka partia Nur Otan – 84 na 107 miejsc, natomiast „konstruktywna opozycja” Ak Żoł i komuniści – po 7 (na 107); to oznacza, że do czasu zmiany w systemie partyjnym zmiany polityczne będą raczej formalne.

 


© Marcin Obara (PAP). Astana, Kazachstan, 08.09.2017 r., Targi Światowe EXPO 2017.

 

W grudniu 2017 r. przeprowadzono strajk górników w kopalniach należących do ArcelorMittal. Kilkuset z nich przerwało pracę, domagając się 30-procentowego wzrostu płac. Zasadniczo jednak w ubiegłym roku było spokojnie, inaczej niż w 2016. Wówczas w kwietniu doszło do poważnych rozruchów, związanych z rządowymi planami prywatyzacji ziemi. Część społeczeństwa obawiała się, że możliwość sprzedaży ziemi cudzoziemcom oznacza, iż trafi ona w ręce Chińczyków (Pannier, 2017). Antychińskie nastroje podsyciły media społecznościowe, nierzadko po prostu kłamiąc, że spora część Kazachstanu zostanie oddana chińskim osadnikom. Stąd wybuch zamieszek w Atyrau i Aktobe w kwietniu 2017 r. Rząd był zmuszony zawiesić swoje plany. Kolejna fala protestów przetoczyła się w maju. Jednak – inaczej niż w 2011 r. w Żanaozen, gdzie podczas zamieszek policja zabiła 15 osób – działania policji były względnie łagodne (Marat, 2016).

Pytanie, na ile planowane zmiany mogą zaburzyć obecną, stabilną sytuację w Kazachstanie. Autorytarne rządy Nazarbajewa mają jeden pozytywny skutek: zapewniają stabilizację. Nie ma tu sporów narodowościowych, choć postępuje kazachizacja, a więc np. konieczność nauczenia się języka kazachskiego przez nie-Kazachów (planowane jest przy tym wprowadzenie alfabetu łacińskiego dla kazachskiego). Nie ma też sporów religijnych, a choć dominującą religią jest islam, islamiści nie stanowią zagrożenia. Według Global Terrorism Index, Kazachstan znajduje się 94. miejscu pod względem zagrożenia (im niżej, tym mniejsze), gdy np. Rosja na 40., USA na 36., a sąsiedni Kirgistan na 84. (Global Terrorism, 2016). Na razie jednak, stopniowo i powoli, Kazachstan zmienia się, stając się miejscem lepszym do życia i zdecydowanie bardziej ludzkim niż w przeszłości.

 

Bibliografia

Autoturist. KZ o dorgakh i putyeshesviyakh, 2018 (dostęp 9 I 1018 r.)

Democracy Index 2016, publikacja 2017 (dostęp 9 I 2018 r.)

Deportacje ludności polskiej do Kazachstanu w 1936 roku. Zarys historyczny, Kancelaria Senatu RP, 2015 (dostęp 8 I 2018 r.)

Dorogi Kazachstana priznane odnimi iż khudshikh v mirie, NUR KZ 1.11.2017 (dostęp 8 I 2018 r.)

EXPO 2017: the deferred economic effect, EXPO 2017, grudzień 2017 (dostęp 8 I 2018 r.)

Global Terrorism Index 2016 (dostęp 9 I 2018 r.)

Kazakhstan Country Profile, Freedom House, 2018 (dostęp 9 I 2018 r.)

Kazakhstan’s Economy is Rising – It is Still All About Oil, The World Bank, 14 grudnia 2017 (dostęp 8 I 2018 r.)

Kościński P., Toczka 12 się zmienia, „Idziemy” 2017, nr 30

Marat E., Kazakhstan had huge protests, but no violent crackdown. Here’s why, „Washingtoin Post”, 6 I 2016  (dostęp 9 I 2018 r.)

NCOC, grudzień 2017 (dostęp 10 I 2018 r.)

Plan natsii – 100 shagov po realizatsii piati institutsionalnykh reform N. Nazarbayeva, Kazinform, 20 maja 2015 (dostęp 8 I 2018 r.)

Pannier B., Majlis Podcast: Year Later, RadioFreeEurope/Radio Liberty 30/05.2017 (dostęp 9 I 2018 r.)

Privatizatsiya natskompaniy Kazakhstana ozhet nachatsiya vo II polovinye 2018, CA-portal, 16.11.2017 (dostęp 8 I 2018 r.)

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top