UKRAINE MONITOR

Data: 17 lipca 2018

Czy Julia Tymoszenko współpracuje z Kremlem?

Kiedy niedawno przewodnicząca partii Bat’kiwszczyna Julia Tymoszenko w wywiadzie dla telewizji publicznej powtórzyła główne tezy propagandy kremlowskiej, oburzyło to wielu Ukraińców. Krajowy Facebook po prostu wybuchnął gniewem. Nawet ci, którzy otwarcie nie popierają obecnego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, zwrócili uwagę: nieuznawanie przez Tymoszenko faktu wojny z Rosją (według Tymoszenko, Rosja nie prowadzi wojny z Ukrainą) to haniebne stanowisko, którego ukraiński polityk nie może i nie powinien prezentować. Wielu oponentów politycznych Tymoszenko zarzuca jej współpracę z agresorem.

ŹRÓDŁO: TYMOSHENKO.UA

Podejrzenia o współpracę Tymoszenko z Kremlem pojawiają się regularnie. Informacje wyciekają z dziesiątków różnych, niezależnych od siebie źródeł. To raczej dowodzi, iż nie ma na Ukrainie specjalnie zorganizowanej PR-kampanii przeciwko szefowej Bat’kiwszczyny.

W czerwcu 2018 roku rosyjska agencja prasowa TASS poinformowała, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zakazała wjazdu na terytorium Ukrainy rosyjskiemu konsultantowi politycznemu Aleksiejowi Sytnikowowi, który doradza Tymoszenko. A ostatnio w jej biurze w Kijowie zauważono byłego przedstawiciela Partii Regionów Michaiła Dobkina w towarzystwie Władimira Granowskiego, byłego technologa politycznego Wiktora Janukowycza. Obaj nigdy nie ukrywali i nie ukrywają swoich pro-rosyjskich poglądów.
Jej krytycy konstatują, że przez cztery lata ani razu nie pojechała na front do Donbasu i nie spotkała się z żołnierzami tam walczącymi oraz z mieszkańcami przyfrontowych regionów. Nie do końca znany jest jej udział w jednej z większych, w czasie wojny z Rosją, prowokacji rosyjskich służb specjalnych z Nadią Sawczenko w roli głównej. Tymoszenko tuż po aresztowaniu Sawczenko umieściła ją na pierwszym miejscu listy partyjnej w wyborach do Rady Najwyższej, ukraińskiego parlamentu, i wspierała jej polityczną karierę po zwolnieniu z rosyjskiego więzienia.

Tymoszenko zawsze miała powiązania z Rosją – zarówno w biznesie, jak i w polityce. Jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych, odsprzedając rosyjski gaz, współpracowała z ówczesnym szefem Gazpromu Remem Wiachiriewem. Z publikacji prasowych wynika, że to właśnie on nalegał na wejściu Tymoszenko do rządu Wiktora Juszczenki w 1999 roku, i że nawet ówczesny prezydent Ukrainy Leonid Kuczma nie mógł nie ulec tak silnej presji.

Wraz z przyjściem do władzy w Rosji Władimira Putina, Wiachiriew stracił polityczne wpływy. Tymoszenko musiała zatem wyświadczyć Putinowi wiele ważnych, zarówno politycznych, jak i gospodarczych, przysług, aby nawiązać dobre relacje z nowym rosyjskim przywódcą.

W 2008 roku Tymoszenko dołożyła wielu starań, aby uniemożliwić Ukrainie otrzymanie Planu na Rzecz Członkostwa w NATO, weszła wówczas w otwarty konflikt z ówczesnym prezydentem Ukrainy Juszczenką. To spowodowało, iż politycy na Zachodzie doszli do wniosku, że władze Ukrainy nie mają jednego stanowiska w kwestii otrzymania przez ten kraj planu na Rzecz Członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim.

W sierpniu 2008 roku Tymoszenko odmówiła potępienia ataku Federacji Rosyjskiej na Gruzję. Następnie jako premier Ukrainy uniemożliwiła przygotowaną blokadę rosyjskich statków w zatokach Sewastopola na Krymie przez okręty wojenne Ukrainy. W rezultacie wojska gruzińskie były ostrzeliwane z morza przez eskadrę Rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, która przybyła z Sewastopola.
Zawarty przez nią w 2009 roku kontrakt gazowy z Putinem okazał się wyjątkowo niekorzystny dla Ukrainy. Podpisując ten kontrakt, Tymoszenko pomogła wyprzeć z gazowego rynku Federacji Rosyjskiej firmę konkurencyjną, wspierając Igora Sieczyna, jej rosyjskiego biznesowego partnera gazowego, obecnego szefa Rosniefti, rosyjskiego państwowego koncernu działającego w branży petrochemicznej. Już po decyzji Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie oszacowano, iż ten kontrakt kosztował każdą ukraińską rodzinę ponad 61 tys. hrywien, tj. około 2 tys. EURO.

Za czasów premierostwa Tymoszenko bank Putina, jak wówczas nazywano Wnieszekonombank, kupił najstarszy bank Ukrainy – Prominwestbank. Zaś w ostatnich miesiącach jej kierowania rządem Rosjanie kupili Przemysłowy Związek Donbasu, jedną z największych korporacji Ukrainy, która posiada pakiety akcji ponad 40 przemysłowych przedsiębiorstw na Ukrainie (w obwodzie donieckim, ługańskim, dniepropetrowskim), na Węgrzech i w Polsce. Jego współwłaściciel Siergiej Taruta był sponsorem i partnerem Tymoszenko. Teraz ma nadzieję zostać premierem Ukrainy, jeśli Tymoszenko wygra wybory prezydenckie.

Zarzut najcięższy. Działając w porozumieniu z Kremlem, Tymoszenko wprowadziła do ukraińskiej polityki rosyjskiego szpiega, który później stanął na czele Ministerstwa Obrony Ukrainy i podjął zdecydowany wysiłek, aby zniszczyć ukraińską armię – Pawła Lebiediewa. W 2006 roku został on deputowanym do Rady Najwyższej z listy wyborczej partii BJuT (Blok Julii Tymoszenko); a w 2012 roku, za czasów prezydentury Janukowycza, kierował Ministerstwem Obrony Ukrainy i, gdzie mógł, wyprzedawał sprzęt wojskowy, nie zawsze dbając o cenę. Za jego kadencji armia ukraińska straciła resztki swojej zdolności bojowej i w 2014 roku bezradna stanęła przed „zielonymi ludzikami” Putina.

Kiedy Tymoszenko odbywała karę więzienia w Charkowie, Putin kilkakrotnie publicznie wystąpił w jej obronie.
Prawdopodobnie współpraca byłej ukraińskiej premier z Kremlem trwała również po Rewolucji Godności. Oświadczenie Anny Herman, byłej rzeczniczki prasowej Janukowycza, o tym, że z Tymoszenko będzie dobry prezydent Ukrainy może być tego potwierdzeniem.
Warto podkreślić, że 28 lutego 2014 roku, w trakcie najważniejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Tymoszenko nalegała, aby nie stawiać oporu w czasie aneksji Krymu przez Rosję. W 2018 roku, w trakcie negocjacji o rozmieszczeniu sił pokojowych ONZ w Donbasie, poparła wariant zaproponowany przez Putina, tj. o rozmieszczeniu sił pokojowych na linii rozgraniczenia, czyli na terytorium Ukrainy, a nie na granicy ukraińsko-rosyjskiej, jak postulowała strona ukraińska.

Na Ukrainie trwa kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się w 2019 roku. Według ukraińskich mediów, przewodnicząca partii Bat’kiwszczyna Julia Tymoszenko zatrudniła do prowadzenia swojej kampanii amerykańskich technologów politycznych z firmy „Avenue Strategies Global LLC”. Była premier konsultowała się z ekspertami George’em Birnbaumem i Vladą Galan. Szefowa Bat’kiwszczyny podpisała umowę z firmą „Avenue Strategies Global LLC ” o lobbingu w Stanach Zjednoczonych, lecz Birnbaum i Galan specjalizują się jednak w kampaniach wyborczych – tak wynika z informacji podanych na stronie internetowej tej firmy.
Jednakże istnieje obawa, że głównym konsultantem i patronem politycznym Julii Tymoszenko w nadchodzących wyborach może się okazać Władimir Putin, przygotowujący dla Ukrainy plan pod kryptonimem „Janukowycz 2.0”.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top