BALTIC MONITOR

Data: 28 grudnia 2019

Był cennym szpiegiem Rosji w NATO. Wyszedł na wolność

Skazany na 12,5 roku więzienia w 2009 roku Herman Simm został 23 grudnia 2019 roku zwolniony z więzienia w Tartu. Decyzję o warunkowym przedterminowym zwolnieniu Simma sąd okręgowy w Tartu zdecydował 5 grudnia 2019 roku. Okres warunkowy ma trwać do 18 marca 2021 r. Szereg estońskich polityków skrytykował przedterminowe zwolnienie Simma.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Simm został skazany 25 lutego 2009 za zdradę i przekazywanie tajemnic wywiadowczych rosyjskiej Służbie Wywiadu Zagranicznego (SWR) na 12,5 roku więzienia. Cywilny pozew przeciwko niemu złożyło też ministerstwo obrony – sąd nakazał Simmowi zapłacić estońskiemu państwu ponad 20 mln koron (blisko 1,4 mln euro) odszkodowania. Simm odsiedział 11 lat i 2 miesiące. Na wolność wyszedł więc 16 miesięcy przed terminem. Sąd uznał, że w przypadku Simma ryzyko recydywy jest bardzo niskie. Mężczyzna nie ma dostępu do informacji tajnych, ponadto jest w podeszłym wieku i słabego zdrowia. Szereg estońskich polityków skrytykował przedterminowe zwolnienie Simma. Szef MSZ Urmas Reinsalu (Isamaa) nazwał decyzję sądu niezrozumiałą. Przypomniał, że Simm „sprzedał nasze tajemnice i tajemnice naszych sojuszników”. Podkreślił, że zdrada Simma naraziła życie tysięcy Estończyków i ich sojuszników. Reinsalu poinformował, że należy wprowadzić zmiany w prawie – tak by zdrajców można było skazywać na dożywocie. Z kolei spiker parlamentu Henn Põlluaas (EKRE) uważa, że warunkowe zwolnienie Simma to sygnał dla wszystkich potencjalnych zdrajców i służb wywiadowczych krajów wrogich Estonii, że mogą liczyć na pobłażliwość estońskich sądów. Wcześniej swoją negatywną opinię ws. zwolnienia Simma wyraził minister sprawiedliwości Raivo Aeg (Isamaa), podczas gdy prokuratura i służba więzienna były za zwolnieniem.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Herman Simm w ciągu 13 lat współpracy przekazał Rosjanom ok. 3 tys. tajnych dokumentów dotyczących bezpieczeństwa nie tylko Estonii, lecz całego NATO. Były milicjant po odzyskaniu niepodległości przez Estonię trafił do ministerstwa obrony. Zaczął pracować dla Rosjan ok. 1995 r. W 2000 r. szef wywiadu wojskowego major Riho Juhtegi poprosił szefa Kaitsepolitsei inspektora Jüri Pihla o sprawdzenie Simma, ponieważ ten za bardzo interesuje się wojskowymi służbami, co nie było w ogóle w jego kompetencjach urzędnika resortu obrony. Gdyby wówczas udało się zdemaskować zdrajcę, Estonia i NATO uniknęłyby ciężkich strat. Tymczasem w 2001 r. Simm awansował na szefa nowo powstałego departamentu bezpieczeństwa w ministerstwie obrony, zyskując dostęp do wszelkich tajemnic państwowych. W 2004 r. Estonia weszła do NATO. Simm dostał zadanie budowy w ramach ministerstwa obrony Urzędu Bezpieczeństwa Narodowego i jako jego szef stał się najważniejszym estońskim urzędnikiem odpowiedzialnym za ochronę informacji niejawnych. Uzyskał też dostęp do wszystkich tajemnic, którymi dzielą się członkowie NATO. Regularnie jeździł do Kwatery Głównej w Brukseli. W 2006 r. otrzymał od prezydenta odznaczenie za „służbę dla narodu estońskiego”. SWR prowadziła swojego cennego agenta bardzo ostrożnie. W operację nie angażowano dyplomatów rosyjskich w Estonii. Simm spotykał się ze swoimi oficerami prowadzącymi kilka razy w roku poza Estonią, w różnych krajach UE. Poprzez jednego z nich zachodnie służby trafiły na trop Simma. W 2006 r. Simm stracił stanowisko szefa departamentu bezpieczeństwa w resorcie obrony, ale wciąż jako doradca ministra mógł kopiować i przekazywać Rosjanom poufne analizy. We współpracy z sojusznikami Kaitsepolitsei zbierało cierpliwie dowody przeciwko Simmowi. Został zatrzymany 21 września 2008 r. wraz z żoną, która wiedziała o jego szpiegowskiej działalność. Jeszcze przez wiele miesięcy po aresztowaniu Estończyka specjalny zespół oceniał skalę szkód, jakie wyrządziła sojuszowi działalność Simma. Raport z wewnętrznego dochodzenia NATO określa Hermana Simma jako rosyjskiego szpiega, który zaszkodził sojuszowi najbardziej w historii. W latach 2004–2006 wszystkie dokumenty z NATO i krajów sojuszniczych przychodzące do Estonii przechodziły przez ręce zdrajcy. Wewnętrzne dochodzenia w sprawie potencjalnych szkód wyrządzonych przez Estończyka wszczęły służby m.in. Norwegii, Francji i Niemiec.

All texts (expect images) published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on condition that their origin is stated.

Powiązane wpisy
Top