Data: 26 października 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

„Brudna bomba”, czyli brudna prowokacja Szojgu

Rosja uruchomiła kolejny etap operacji atomowego szantażu, która trwa faktycznie niemal od początku inwazji na Ukrainę. Tym razem Moskwa usiłuje przekonać Zachód, że to Kijów planuje „operację pod fałszywą flagą”, w której miałoby dojść do użycia tzw. brudnej bomby.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu przeprowadził w niedzielę 23 października rozmowy telefoniczne z czterema ministrami obrony NATO. Według rosyjskiego resortu obrony, wobec co najmniej trzech z nich wyraził zaniepokojenie możliwością użycia przez Ukrainę tzw. brudnej bomby. Szojgu rozmawiał najpierw z francuskim ministrem obrony Sebastienem Lecorno, następnie z tureckim ministrem Hulusim Akarem, z brytyjskim ministrem obrony Benem Wallace’em i sekretarzem obrony USA Lloydem Austinem. Rozmowy telefoniczne poprzedziła publikacja przez państwową agencję informacyjną RIA Nowosti raportu, z którego wynika, że władze ukraińskie rzekomo „przygotowywały w swoim kraju prowokację polegającą na zdetonowaniu tzw. brudnej bomby lub broni jądrowej o niskim natężeniu”. Następnie Ukraińcy mieliby rzekomo oskarżyć o to Rosję. Kijów kategorycznie zaprzeczył posiadaniu przez Ukrainę „brudnej bomby” i zamiarowi jej użycia. Jest gotów zaprosić międzynarodowych obserwatorów do kraju. Reakcja Zachodu na oskarżenia formułowane przez Szojgu też jest jednoznaczna. Szefowie MSZ Francji, Wielkiej Brytanii i USA wydali wspólne oświadczenie, w którym odrzucili „jawnie fałszywe zarzuty” Rosji. – Rosja musi przestać używać fałszywych oskarżeń jako pretekstu do eskalacji wojny – to z kolei reakcja sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga. – Oczywiście jesteśmy zaniepokojeni zarzutami, które stawia Rosja. Odrzucamy te twierdzenia, są po prostu nieprawdziwe – powtórzył to stanowisko rzecznik Białego Domu John Kirby. Na telefonach Szojgu bowiem się nie skończyło. Następnego dnia szef sztabu generalnego gen. Walerij Gierasimow zadzwonił do swoich odpowiedników w USA (gen. Mark Milley) i Wielkiej Brytanii (adm. Tony Redakin) z tym samym „ostrzeżeniem”. Temat „brudnej bomby” podjął też rzecznik Kremla, rosyjskie MSZ i przedstawiciele Moskwy przy ONZ. Rosyjskie groźby są próbą zastraszenia zachodnich sojuszników Ukrainy i przekonania ich do zaprzestania dostaw broni do tego kraju w obawie przed niewidzianą dotąd eskalacją konfliktu. Może to potwierdzać fakt, że w przekazie Szojgu dla poszczególnych ministrów były pewne różnice. Najmocniej nadchodzącą eskalacją straszył przedstawiciela Francji, o której wiadomo, że z tego grona ma najmniej twarde stanowisko wobec Rosji i najwięcej mówi o potrzebie rokowań i zatrzymania wojny. Z kolei w rozmowie z Austinem nawet nie wspomniał o „brudnej bombie”, zapewne wiedząc doskonale, że nie ma to żadnego sensu, a może się spotkać z mocną odpowiedzią Amerykanów.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top