BALTIC MONITOR

Data: 14 maja 2019

Wybory prezydenckie na Litwie. Pierwsza tura dla konserwatystki

Pierwszą turę wyborów prezydenckich na Litwie wygrała minimalnie kandydatka konserwatystów, była minister finansów Ingrida Šimonyte. O najwyższy urząd w państwie walczyć z nią będzie ekonomista Gitanas Nauseda, były główny doradca prezesa banku SEB. Oboje kandydaci mają zbliżone poglądy, ale faworytem wydaje się być Nauseda. Największym przegranym jest premier Saulius Skvernelis. Zajął trzecie miejsce i zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią poda się do dymisji. Niezależnie od tego, kto ostatecznie zostanie następcą Dalii Grybauskaite, nie należy oczekiwać zmian w obecnym kursie politycznym Litwy, którego głównym celem jest jak najsilniejsze zakotwiczenie kraju w strukturach unijnych i natowskich oraz wzmocnienie bezpieczeństwa w obliczu rosyjskiego zagrożenia.

ŹRÓDŁO: TWITTER.COM/INGRIDASIMONYTE

Ingrida Šimonyte, wysunięta przez Związek Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD), zdobyła 31,3 proc. głosów. Kandydat niezależny Gitanas Nauseda dostał 30,95 proc. Trzeci z poparciem 19,72 procent był kandydat rządzącego Litewskiego Związku Rolników i Zielonych (LVZS) premier Saulius Skvernelis. Frekwencja w niedzielnych wyborach na Litwie wyniosła 56,5 proc. uprawnionych do głosowania. Druga tura wyborów odbędzie się 26 maja, wraz z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Šimonyte i Nauseda to kandydaci o bardzo zbliżonych poglądach. Faworytem jest Nauseda. To na niego powinna przejść większość głosów oddanych na innych kandydatów w I turze – szczególnie lewicowych zwolenników Skvernelisa. Premier już zapowiedział, że poda się do dymisji z dniem 12 lipca. Jego LVZS zapowiedział, że przejdzie do opozycji, przy czym nie wyklucza się możliwości rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. Wśród dziewięciorga kandydatów był szef Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL-ZChR), znany z prorosyjskich poglądów europoseł Waldemar Tomaszewski. Zajął piąte miejsce, uzyskując 4 proc. poparcia, głównie na Wileńszczyźnie. Tomaszewski kandydował na prezydenta Litwy już po raz trzeci. Jego wynik trudno uznać za sukces. W porównaniu z wyborami prezydenckimi w 2014 roku Tomaszewski stracił ponad połowę głosów (teraz 56 tys., podczas gdy poprzednio było 109 tys., co oznaczało 8,3 proc. wszystkich oddanych głosów).

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

12 maja wraz z wyborami prezydenckimi odbywały się na Litwie dwa referenda dotyczące zmian w Konstytucji: w sprawie ustanowienia podwójnego obywatelstwa oraz w sprawie zmniejszenia liczby posłów ze 141 do 121. Oba referenda nie będą jednak wiążące. Głosowanie dotyczące podwójnego obywatelstwa jest ważne, gdyż wzięło w nim udział ponad 52 proc. wyborców. Za podwójnym obywatelstwem opowiedziało się ok.72 proc. głosujących. Te ponad 900 tys. głosów to jednak za mało, bo do przeprowadzenia zmian w ustawie zasadniczej wymagane jest ponad 1,2 mln głosów. Z kolei w referendum dotyczący redukcji liczby posłów w Sejmie frekwencja była za niska (ponad 47 proc.), więc zgodnie z konstytucją głosowanie jest nieważne.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top