RUSSIA MONITOR

Data: 27 grudnia 2017

Syryjski Ekspres na flance NATO

Jednym z celów rosyjskiego zaangażowania w wojnę w Syrii, obok ratowania reżimu Asada oraz walki z Daesh (to akurat było najmniej ważne), była budowa silnej wojskowej obecności w tym regionie świata. Operacja syryjska to kluczowy element planu rozbudowy potencjału militarnego Rosji przy południowej flance NATO. Otwarcie o konieczności posiadania silnego zgrupowania w tym rejonie świata mówił Siergiej Szojgu w maju 2017 w parlamencie.

Source: wikipedia.ru

Wiadomo już, że oficjalne zmniejszenie obecności wojskowej w Syrii w żaden sposób nie wpłynie ograniczająco na skalę obecności rosyjskiej floty wojennej we wschodniej części Morza Śródziemnego. Stałą obecność operacyjną na tym akwenie, po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny, Rosja przywróciła wiosną 2013 r. Trzon „śródziemnomorskiej eskadry” tworzą jednostki Floty Czarnomorskiej, zaś w różnych okresach czasu, wzmacniały ją okręty z Floty Bałtyckiej, Floty Północnej, a nawet Floty Pacyfiku. Obecnie w skład eskadry wchodzi około 10 jednostek (zmieniają się na zasadzie rotacji), w tym fregaty i okręty podwodne uzbrojone w rakietowe pociski sterowane dalekiego zasięgu Kalibr. Choć „rosyjskich tomahawków” używano do ataków na cele Daesh, obecność tych okrętów we wschodniej części Morza Śródziemnego znacznie zwiększa obszar Bliskiego Wschodu znajdujący się w zasięgu rosyjskiego uderzenia (Kalibry mają zasięg nawet do 2500 km).

Główną bazą eskadry stanie się najpewniej baza morska w Tartus. Jak mówił senator Wiktor Bondariew, były dowódca sił powietrzno-kosmicznych Rosji, baza w Tartus wzmocni pozycje rosyjskie na Morzu Śródziemnym. 21 grudnia Duma ratyfikowała umowę z Syrią przewidującą rozbudowę obiektu. Porozumienie ma obowiązywać co najmniej 49 lat. Daje też Rosji prawo jednoczesnej obecności w porcie 11 okrętów, w tym o napędzie atomowym. Umowa pozwala też Rosjanom wpływać do syryjskich portów oraz poruszać się po terytorialnych i wewnętrznych wodach Syrii. Personel bazy i rodziny mogą przekraczać swobodnie granicę Syrii i nie podlegają kontroli organów granicznych i celnych. Uzyskują immunitet i przywileje analogiczne do tych, które posiada korpus dyplomatyczny.

Aktywne pozostaje morskie połączenie czarnomorskich portów Rosji z Tartus, nazywane od dawna „Syryjskim Ekspresem” – i to w stronę syryjską. Sam duży okręt desantowy „Mińsk” od listopada wykonał już dwa rejsy do Syrii. To może potwierdzać podejrzenia, że Rosjanie wcale się z Syrii nie wycofują, ale dokonują jedynie rotacji ludzi i sprzętu.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top