NOWOŚCI

Data: 19 czerwca 2017

Krzysztof Kamiński

Sukces warszawskiego szczytu NATO

Organizacja zeszłorocznego szczytu NATO w Warszawie (8-9 lipca 2016 r.) pokazała, że państwo polskie jest nie tylko doskonałym organizatorem, liczącym się członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO), ale przede wszystkim, że rząd polski jest na tyle silny politycznie, by móc realnie współdecydować o bezpieczeństwie Polski i państw bałtyckich.

© Bartłomiej Zborowski PAP/EPA

Warszawski szczyt pod wieloma względami można nazwać przełomowym: po raz pierwszy od wielu lat Sojusz Północnoatlantycki skupił się na polityce odstraszania, przełamano zasadę rosyjskiego weta, wyrównano status wszystkich państw członkowskich. Sukcesów było jednak więcej: wzmocnienie wschodniej flanki NATO, a tym samym Polski i krajów bałtyckich, potwierdzono chęć przyjęcia Czarnogóry i wyrażono poparcie dla akcesu Gruzji do NATO.

 

Cień Rosji

 

2 lata temu na szczycie NATO w Newport (Walia) za główne zagrożenie dla krajów Sojuszu uznano Państwo Islamskie. W Warszawie jednym z kluczowych tematów była walka z terroryzmem, w tym z Państwem Islamskim, jednak to potencjalne zagrożenie ze strony Rosji stało się tematem numer jeden. Pogorszenie stosunków pomiędzy NATO a Rosją nastąpiło w kwietniu 2014 r., kiedy to NATO zdecydowało o zawieszeniu współpracy po agresji Rosji na Ukrainę. Napięcie między Rosją, a NATO wzrosło przed szczytem Sojuszu w Warszawie po tym, jak rosyjskie samoloty wojskowe wielokrotnie naruszyły przestrzeń powietrzną nad Bałtykiem. Jednym z przykładów takich działań zaczepnych były loty rosyjskich samolotów Su-24 nad niszczycielem USS Donald Cook znajdującym się na wodach międzynarodowych na Bałtyku. Na pokładzie okrętu był polski śmigłowiec. Incydent wydarzył się na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (ok. 130 km) od Kaliningradu. W takim kontekście politycznym i braku pewności co do dalszych działań Rosji, na szczycie NATO w Warszawie zapadły decyzje, które miały realnie zmniejszyć ryzyko agresji Rosji na państwa bałtyckie – i to zarówno w przypadku konwencjonalnego konfliktu jak i wojny hybrydowej. Przełom rozpoczął się z chwilą podjęcia decyzji o przełamaniu zasady rosyjskiego weta. Do tej pory tylko część członków Sojuszu, mogło korzystać z pomocy i mogło dysponować na swoim terytorium rozmieszczonymi wojskami sojuszniczymi. Wobec takich krajów np. jak Polska Rosja miała prawo weta. I tak będąc pełnoprawnym członkiem NATO, Polska nie mogła prosić o stacjonowanie wojsk, gdy czuła się zagrożona. Ta zmiana spowodowała realny powrót do korzeni powstania Sojuszu, czyli misji bezwzględnej obrony jego członków i tym samym wyrównano status wszystkich państw członkowskich.

 

Jak podkreślił Minister Obrony Narodowej RP Antoni Macierewicz – zmiana, jaka się dokonała w Warszawie jest tej samej skali, co wstąpienie Polski do NATO. Ma ten sam stopień przełomu i konsekwencji geopolitycznej, nie tylko dla Polski, ale całego Paktu Północnoatlantyckiego. Sojusz już podjął decyzję, że będzie się zmieniał. I jest to wynik w olbrzymim stopniu zrozumienia lekcji rosyjskiej, jaka jest całemu światu serwowana przez Kreml. Co warte podkreślenia poprzedni rząd nie próbował nawet walczyć z zasadą rosyjskiego weta, które jak się okazało może zostać zniesione, kiedy się o to zawalczy.

 

Chcąc chronić członków Sojuszu na szczycie zapadły decyzje o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO. W Polsce oraz trzech krajach bałtyckich – Litwie, Łotwie i Estonii będą stacjonować cztery batalionowe grupy bojowe liczące po około 1000 żołnierzy. Stany Zjednoczone będą państwem ramowym batalionu w Polsce, Kanada – na Łotwie, Niemcy – na Litwie, a Wielka Brytania – w Estonii. Według wstępnych zapowiedzi do Polski, oprócz Amerykanów, wojska wyślą też Wielka Brytania (około 150 żołnierzy) oraz Rumunia. Na Litwie, w skład wielonarodowej batalionowej grupy bojowej mają wejść też żołnierze z Francji, Portugalii, Norwegii, Belgii, Holandii i Luksemburga. Wielka Brytania ma dowodzić batalionem w Estonii, gdzie wyśle 500 żołnierzy. Po jednej kompanii mają wysłać tam też Francja i Dania. Także Włosi zapowiedzieli wysłanie 150 żołnierzy na wschodnią flankę. Zaangażowanie zadeklarowała również Chorwacja. Polska, która gościć będzie batalion dowodzony przez Amerykanów, sama wyśle żołnierzy na Łotwę. Ponadto na bazie polskiego dowództwa dywizji zostanie utworzone wielonarodowe dowództwo, którego zadaniem będzie dowodzenie wszystkimi batalionowymi grupami bojowym. Dodatkowo potwierdzono rozlokowanie na terenie Europy Wschodniej, w formie 9-miesięcznych rotacji, Pancernego Brygadowego Zespołu Bojowego Wojsk Lądowych USA. Zespół liczyć będzie około 4 tys. żołnierzy wraz z wyposażeniem. Jego dowództwo znajdować się będzie w Polsce.

 

Do tej pory Rosja mogła liczyć, że NATO w obliczu ataku na państwa znajdujące się na wschodniej flance, nie podejmie działań obronnych. Teraz, gdy w państwach bałtyckich będą stacjonować żołnierze NATO, działania zbrojne wobec tych krajów oznaczałyby automatyczne zaangażowanie państw sojuszniczych w konflikt.

 

Inne postanowienia szczytu NATO w Warszawie

 

Wśród innych, ważnych postanowień warszawskiego szczytu NATO znalazły się:

 

  • wszechstronny Pakiet Wsparcia dla Ukrainy;
  • plan Działań na Rzecz Członkostwa Gruzji w Sojuszu;
  • poszerzenie NATO Czarnogórę (działanie to było także potwierdzeniem chęci Sojuszu do scalenia Bałkanów w ramach więzi transatlantyckich);
  • NATO i UE podpisały pierwsze w historii porozumienie o wzajemnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa (m.in.: w kwestii zagrożeń hybrydowych i ataków cybernetycznych ze strony Rosji);
  • zadecydowano, że NATO udostępni samoloty wczesnego ostrzegania i rozpoznania AWACS koalicji zwalczającej Państwo Islamskie;
  • podjęto decyzję o wydłużeniu misji NATO poza rok 2016;
  • NATO zapewniło o swoim zaangażowaniu w dbanie o potencjał broni konwencjonalnej oraz broni nuklearnej;
  • uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.

 

Bezpieczeństwo

 

Organizacja szczytu NATO w Warszawie w 2016 r. pokazała zdolność państwa polskiego do zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom tak wielkiego i strategicznego wydarzenia. Jak wielokrotnie mówił Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, Polska została wybrana do roli gospodarza i współorganizatora szczytu NATO dlatego, że jest krajem bardzo dobrze przygotowany do zagwarantowania bezpieczeństwa głowom państw i samym obradom. Kwestie związane z bezpieczeństwem były omawiane na poziomie narodowym i sojuszniczym. Ze strony MON w organizacji szczytu uczestniczyły Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, Żandarmeria Wojskowa, Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Ale do ochronny zostały oddelegowany inne służby w tym Biuro Ochrony Rządu i policja. Sprawność służb potwierdził spokojny przebieg imprezy. W czasie szczytu NATO w Warszawie odnotowano cztery incydenty z udziałem dronów, które naruszyły strefę zakazu lotów. Nie poczyniły żadnych szkód, gdyż zostały od razu wyeliminowane.

 

Podsumowanie

 

Szczyt NATO w Polsce był ważny pod wieloma względami. Poza aspektem militarnym i politycznym, można wyciągnąć ogólne wnioski dotyczące funkcjonowania państwa i rządu. Silne państwo polskie, którego struktury i służby mają zdolność zapewnienia spokoju swoim obywatelom, uczestnikom międzynarodowych wydarzeń na najwyższym szczeblu, sprawne organizacyjnie to najlepsza inwestycja w bezpieczeństwo kraju, ale i NATO, którego Polska jest częścią. Natomiast władze polskie, które w centrum stawiają interes narodowy i mają świadomość zewnętrznych zagrożeń:

 

  • po pierwsze potrafią przełamać niekorzystne dla kraju rozwiązania – przykład rosyjskiego weta,
  • po drugie są wiarygodnym i rzetelnym partnerem na forum międzynarodowym – przykład wyrównania statusu wszystkich państw członkowskich,
  • po trzecie są gwarantem bezpieczeństwa w Polsce.

 

Dlatego szczyt NATO w Polsce to nie tylko oczywista wygrana Polski i krajów bałtyckich w kontekście ochrony przed zagrożeniami militarnymi, to przede wszystkim wygrana obywateli polskich, którzy mogą mieć pewność, że dla rządu interes polskiego państwa jest najważniejszy.

 

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.