RUSSIA MONITOR

Data: 15 kwietnia 2019

Rosyjska flota aktywna na północnym Atlantyku

Niedawne ćwiczenia rakietowe w pobliżu norweskiego archipelagu Lofotów to kolejny sygnał ze strony Moskwy, że Rosja rozszerza aktywność z Morza Barentsa na Morze Norweskie i może zagrozić strategicznemu morskiemu korytarzowi NATO Wielka Brytania – Islandia – Grenlandia. Oslo dostrzega wzrost zagrożenia i wzmacnia siły na północy kraju, spodziewając się, atakowi na Atlantyku towarzyszyć będzie – w razie wybuchu wojny – natarcie na lądzie z rosyjskiego Półwyspu Kola.

ŹRÓDŁO: STRUCTURE.MIL.RU

Rosyjska Flota Północna, a dokładniej dwa jej największe krążowniki – Piotr Wielki i Marszałek Ustinow – wzięły udział w ćwiczeniach rakietowych w pobliżu północnej Norwegii – około 100 mil morskich na północny zachód od archipelagu Lofoty. To oznacza wyjście poza tradycyjny obszar ćwiczeń – nawet w czasach zimnej wojny, nie wspominając o okresie postsowieckim, Rosjanie prowadzili ćwiczenia na Morzu Barentsa, na północ i wschód od Półwyspu Kola. Ćwiczenia odbyły się w dniach 11-14 kwietnia. Najpierw, na Morzu Barentsa, sformowano grupę uderzeniową Floty Północnej, z krążownikami na czele. W grupie znalazły się też okręty podwodne. Następnie zgrupowanie popłynęło w południowe rejony Morza Norweskiego. We wskazanym wcześniej rejonie przeprowadzono strzelania systemu Kindżał i artylerii obu krążowników. W rejon ćwiczenia lot wykonały też pary samolotów Tu-142 i Tu-22M3. To rosyjski sygnał, że z kierunku północnego są w stanie zagrozić NATO także między północną Skandynawią a Islandią. Tak dużych ćwiczeń Rosja jeszcze w tym rejonie nie przeprowadzała. To ostrzeżenie o możliwościach destrukcyjnych Rosji wobec tzw. GIUK, czyli przesmyku morskiego na linii Grenlandia-Islandia-Wielka Brytania.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Do demonstracji militarnych możliwości Rosji doszło dwa dniu po tym, jak z Putinem na Forum Arktycznym w Petersburgu spotkała się premier Norwegii Erna Solberg. To kolejna prowokacja także wobec Norwegii (w zasięgu krążowników Floty Północnej były najważniejsze bazy wojskowe tego kraju na północy). Oslo ma dowody, że podczas ćwiczeń natowskich na jesieni 2018 roku w tym rejonie (Finnmark i Troms) Rosja zakłócała GPS – co zagroziło również cywilnym lotom nad Arktyką. 31 marca nad Morzem Norweskim lot wykonało pięć amerykańskich bombowców B-52. W tym samym czasie w tym rejonie pojawiły się rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160 i myśliwce MiG-31. Zbliżyły się one do brytyjskiej przestrzeni powietrznej – przechwyciły je myśliwce Typhoon z RAF. Na początku marca grupa trzech okrętów z bazy w Siewieromorsku przeprowadziła ćwiczenia na Morzu Norweskim. Były to najnowsza rosyjska fregata Admirał Gorszkow i dwie jednostki wsparcia. Rosjanie ćwiczyli polowanie na wrogie okręty podwodne.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top