RUSSIA MONITOR

Data: 4 lipca 2017

Majątek putinokratów? Tajemnica

Duma uchwaliła, a prezydent błyskawicznie podpisał prawo, które pozwala utajnić wszelkie informacje o majątku nie tylko najważniejszych urzędników w Rosji, nie tylko ich rodzin, ale też każdej osoby wskazanej przez Władimira Putina. Wygląda to na reakcję władz na ich wizerunkowe problemy związane z antykorupcyjną krucjatą Aleksieja Nawalnego, który – ku zaskoczeniu Kremla – jest w stanie wyprowadzać na ulice tysiące demonstrantów.


© YURI KOCHETKOV PAP_EPA

Ostatnie rewelacje Nawalnego o majątku Dmitrija Miedwiediewa czy wcześniejsze raporty na temat bogactwa Putina autorstwa chociażby Borysa Niemcowa (zamordowanego ponad dwa lata temu), a już szczególnie ostatnie demonstracje wpłynęły najpewniej na decyzję o nadaniu Federalnej Służbie Ochrony prawa do utajniania informacji na temat własności posiadanej przez urzędników takich, jak Putin i Miedwiediew. Niecały rok przed wyborami prezydent dąży do zminimalizowania ryzyka wszelkich wydarzeń zagrażających jego reelekcji. Dlatego podpisał 1 lipca nowe prawo, które pozwala najważniejszym rządowym oficjelom ukrywać informacje o stanie ich bankowych rachunków i własności.

Nowy akt prawny to tak naprawdę wprowadzenie szeregu poprawek do kilku praw federalnych o bezpieczeństwie państwowym, które regulują pracę Federalnej Służby Ochrony (FSO), która jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo prezydenta, premiera i innych kluczowych urzędników. Jedna z poprawek zawiera niewielką, acz ważką klauzulę: FSO powinna „chronić dane osobiste urzędników znajdujących się pod państwową ochroną i dane osobiste członków ich rodzin”. Jak zaś definiowane są tu „dane osobiste”? Bardzo obszernie – właściwie można pod to podciągnąć wszystko. Z rosyjskiego prawnego punktu widzenia, dane osobiste to jakiekolwiek informacje dotyczące bezpośrednio lub pośrednio jakiejś osoby.

Kogo obejmuje nowe prawo? Wszystkich chronionych przez FSO i ich rodziny. Są to obligatoryjnie: prezydent Putin, premier Miedwiediew, przewodnicząca Rady Federacji Walentina Matwijenko, przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin, przewodniczący Sądu Konstytucyjnego Walerij Zorkin, przewodniczący Sądu Najwyższego Wiaczesław Lebiediew, prokurator generalny Jurij Czajka, szef Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin. FSO może też zapewniać ochronę członkom parlamentu, urzędnikom agencji federalnych i – to ważne – każdej osobie, którą wskaże prezydent. Na tej zasadzie FSO ochrania głowę rosyjskiej Cerkwi prawosławnej patriarchę Cyryla. Pełna lista takich osób nie jest znana. Bo jest tajna. Rosyjskie prawo nie definiuje pojęcia „członek rodziny”, co pozwala objąć nowym prawem nawet bardzo dalekich krewnych urzędników.

Projekt wniósł do parlamentu prezydent w lutym tego roku, ale na początku niczego kontrowersyjnego tam nie było. Poprawki dotyczące możliwości ukrywania danych finansowych wprowadzono dopiero między pierwszym a drugim czytaniem projektu ustawy. Zgłosił je deputowany rządzącej partii Jedna Rosja, szef komitetu ds. bezpieczeństwa Wasilij Piskariew. Warto przypomnieć, że Piskariew był wcześniej zastępcą szefa Komitetu Śledczego Bastrykina, którego objęło nowe prawo.

Wszyscy państwowi urzędnicy wciąż są zobowiązani do publikowania finansowych danych na temat ich dochodów i majątku. Ale przyjęte prawo oznacza, że na wniosek FSO ze wszystkich publicznych rejestrów może być wyłączona dowolna informacja o prezydencie, premierze itd.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.