UKRAINE MONITOR

Data: 20 grudnia 2018

„Lotniskowiec” Krym dostał nowe rakiety

Rosja niemal od razu po aneksji Krymu zaczęła przerzucać tam duże ilości nowoczesnej broni oraz tysiące żołnierze. Sformowano też na półwyspie duże samodzielne zgrupowanie wojskowe. Zamieniony w fortecę Krym daje Rosji przewagę w centralnej i wschodniej części Morza Czarnego. Jest zagrożeniem dla Ukrainy, ale też Rumunii czy Gruzji. W dalszej perspektywie półwysep ma być kluczowym elementem ekspansji rosyjskiej na Bałkany i Morze Śródziemne. Tzw. incydent kerczeński Rosjanie wykorzystali, by w ciągu zaledwie kilkunastu dni przerzucić na Krym kolejne systemy rakietowe i okręty. Przybrało to taką formę, że Ukraina zgłosiła w tej sprawie projekt rezolucji – którą przyjęło Zgromadzenie Ogólne ONZ.

ŹRÓDŁO: ENG.MIL.RU

Dokument mówi, że obecność wojsk rosyjskich na Krymie jest sprzeczna z suwerennością i integralnością terytorialną Ukrainy. Rezolucja krytykuje też zbudowanie mostu przez Cieśninę Kerczeńską. Uwagę zwraca jednak, że aż 72 państwa wstrzymały się od głosu podczas głosowania nad przyjęciem rezolucji (za było 66, przeciw 19). Rzecz jasna, rzecznik Kremla od razu oświadczył, że Rosja nie zgadza się z przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją. Następnego dnia (19 grudnia) Flota Czarnomorska ogłosiła, że nas Krymie załogi systemów rakietowych S-400 przeprowadziły ćwiczenia z obrony przeciwlotniczej, głównie z przenoszenia stanowisk ogniowych. Były przy tym osłaniane przez załogi innych systemów rakietowych: przeciwlotniczych systemów rakietowych Pancyr-S. A przecież S-400 i Pancyr-S to nie jedyne systemy rakietowe na okupowanym Krymie.

Doniesienia o kolejnych rozlokowywanych na półwyspie rodzajach uzbrojenia napłynęły po incydencie 25 listopada. W rejonie Cieśniny Kerczeńskiej Rosjanie ostrzelali i przejęli trzy nieduże ukraińskie okręty wojenne z 24-osobową załogą. Moskwa oskarża je o nielegalne przekroczenie granicy państwowej. Już trzy dni później pojawiła się informacja, że na Krym trafiły kolejne elementy systemu rakietowej obrony wybrzeża Bal. Uzbrojony w antyokrętowe pociski manewrujące Kh-35 system Bal blokuje dostęp od strony morza na poziomie taktycznym. Wraz z systemami Bastion, już wcześniej rozmieszczonymi na Krymie, Rosja zyskuje możliwość niszczenia okrętów w odległości do ponad 300 km od wybrzeży półwyspu. Ale nie tylko. W Syrii Rosjanie przetestowali Bastion do ostrzeliwania celów lądowych – z powodzeniem. To oznacza, że z Bastionów mogą w razie wojny niszczyć cele w głębi Ukrainy. Nieoficjalne doniesienia z 28 listopada potwierdził komunikat Floty Czarnomorskiej z 3 grudnia o prowadzeniu na Krymie planowych szkoleń załóg systemów Bał i Bastion.

29 listopada Rosja ogłosiła, że rozmieścił system rakietowej obrony przeciwlotniczej S-400 w Dżankoj. To miejscowość zaledwie 20 km od pozycji ukraińskich. A system może niszczyć cele na wysokości do 30 km w promieniu do 400 km. To już czwarty taki system rakietowy na Krymie. Wcześniej S-400 rozmieszczono w Fieodosji, Sewastopolu i Eupatorii. Również 29 listopada Rosjanie potwierdzili, że w 2019 roku na Krymie zainstalowany zostanie radar wczesnego ostrzegania Woroneż-M. Ten typ radaru jest w stanie namierzać wystrzelenia pocisków balistycznych oraz lot pocisków manewrujących w zasięgu 3500 km.

30 listopada Rosjanie rozmieścili na Krymie kolejny dywizjon samobieżnych systemów rakietowych średniego zasięgu ziemia-powietrze Pancyr-S1. Tego samego dnia Rosjanie dodatkowo rozmieścili na Krymie znaczną liczbę myśliwców Su-27 i MiG-29. To ciąg dalszy rozbudowy potencjału lotnictwa strategicznego i taktycznego na Krymie. Wcześniej zaczęła modernizację bazy powietrznej Belbek – po jej zakończeniu lotnisko będzie mogło obsługiwać strategiczne bombowce Tu-95, Tu-160 i Tu-22M. Również 30 listopada wiceadmirał Aleksandr Mojsiejew, dowódca Floty Czarnomorskiej, ogłosił, że w przyszłym roku flota dostanie 13 nowych okrętów uzbrojonych m.in. w pociski Kalibr. 7 grudnia do bazy Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu wpłynął nowoczesny okręt rakietowy Oriechowo-Zujewo. Jednostka klasy Bujan ta jest wyposażona w zestawy rakietowe Kalibr przeznaczone do rażenia celów morskich i nabrzeżnych. Oriechowo-Zujewo to pierwsza jednostka uzbrojona w Kalibry, która stacjonuje na stałe w Sewastopolu.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top