BALTIC MONITOR

Data: 19 czerwca 2018

Kaliningrad – rosyjski lotniskowiec wojny ideologicznej

Obwód kaliningradzki Federacji Rosyjskiej wbija się klinem między Unię Europejska, a państwa wschodniej flanki NATO. Jego rola geopolityczna ma duże znaczenie dla Rosji, która prowadzi agresywne działania wobec państw Europy Środkowo-Wschodniej. W obwodzie stacjonują systemy rakietowe, które działają na wyobraźnię i polityków, i obywateli regionu bałtycko-nordyckiego. Iskandery, rakiety Bastion, siły powietrzne – nie są wyłącznie elementem doktryny antysystemowej A2/AD, stanowią też część niewidzialnej wojny, która z Kaliningradu prowadzona jest przeciwko sąsiadującym krajom.

źródło: pixabay.com

Militarne znaczenie Kaliningradu jest jednym z ważniejszych wyzwań dla NATO w regionie bałtycko-nordyckim i nie pozostaje on bez znaczenia również wobec innych zagadnień kaliningradzkich. Prowadzone w obwodzie działania szpiegowskie i psychologiczne, których celem są najbliżsi sąsiedzi, są w bezpośrednim związku ze wzrastającym potencjałem militarnym. Medialne nagłaśnianie zwiększających się możliwości wojskowych Kaliningradu skutecznie buduje atmosferę strachu – wyraźną obawę przed dyslokowanym w rosyjskiej eksklawie potężnym, wielowymiarowym systemem rakietowym, który może zablokować wsparcie NATO na wypadek konfliktu w regionie. Jednocześnie przypomina Polakom, Litwinom i Łotyszom (a nawet mieszkańcom wschodnich wybrzeży Szwecji), że w każdej chwili ich domy zagrożone są atomową destrukcją.

Kluczowe pytanie brzmi  – jak to się ma do rzeczywistości? Rosyjska militaryzacja w Kaliningradzie ma niski potencjał realnej agresji. Brak tzw. głębi strategicznej i stałego dostępu do zapasów z interioru powoduję, że enklawa ma jedynie charakter defensywny. Natomiast propaganda wojenna, która prowadzona jest w regionie, jest jednym z elementów agresywnej działalności Federacji Rosyjskiej. Na Litwie i w Polsce, za pomocą działalności służb i narzędzi wojny informacyjnej, prowadzona jest dywersja ideologiczna. Działa ona dwutorowo: z jednej strony, podobnie jak propaganda wojenna, dywersja ideologiczna dąży do demoralizacji społeczeństwa nieprzyjaciela, z drugiej strony – z pomocą narzędzi wojny informacyjnej buduję sieć zwolenników Rosji w regionach pogranicznych, tzw. V kolumnę.

Płonące pogranicze

Jak wskazują otwarte raporty litewskich służb specjalnych, na pograniczu z Kaliningradem aktywnie działają rosyjskie służby specjalne. Głównymi aktorami, których wskazują Litwini, są Federalna Służba bezpieczeństwa i Służba Wywiadu Zagranicznego. Ta pierwsza, mimo że pełni rolę kontrwywiadowczą, ma uprawnienia do prowadzenia działań ofensywnych (m.in. wywiadu płytkiego) również na obszarze byłego imperium sowieckiego. Druga zajmuję się miedzy innymi budowaniem rosyjskich sieci za granicą kraju.

Dane opublikowane przez Litwinów na przestrzeni lat wskazują wyraźnie, że w kręgu zainteresowań Rosjan znajdują się samorządowcy, służby graniczne krajów sąsiadujących, ale również służby porządkowe: lokalna policja, straż pożarna, czy pracownicy spółek strategicznych dla rozwoju państwa. interesującym celem są też aktywiści społeczni i naukowcy. Budowanie dużego zaplecza ludzi o poglądach prorosyjskich na pograniczu możliwe jest dzięki pośrednikom – mieszkańcom terenów przygranicznych, którzy często podróżują do Kaliningradu w celach biznesowych. Ich aktywność nie wzbudza podejrzeń litewskich i polskich służb kontrwywiadowczych.

Neosowieccy utrwalacze

Werbowani i sieciowani w ten sposób ludzie nie służą jako źródło informacji o życiu polityczno-społecznym kraju – taką wiedzę można dziś w dużym stopniu czerpać z otwartego przepływu informacji w ogólnodostępnej infosferze. Prorosyjskich aktywistów wykorzystuję się raczej do prowadzenia wojny informacyjnej i ideologicznej.  W przeciwieństwie do propagandy wojennej, wojnę informacyjną realizować można przy pomocy kilku narracji o charakterze lokalnym i subregionalnym, odnosząc się do historii lub ideologii bliższych mieszkańcom tych regionów.

Najważniejszą narracją jest przywoływanie sowieckiej wizji dziejów. Takie nawiązania skutecznie przyjmują się w niektórych regionach pogranicza polsko-litewsko-kaliningradzkiego. Umożliwiają to uwarunkowania historyczne rejonu Kłajpedy, czy województwa warmińsko-mazurskiego – regionów przyłączonych do obecnej polski i Litwy po II Wojnie Światowej. Ideologia pobiedy i rosyjskiego wyzwolenia ludności od faszyzmu dużo skuteczniej przyjmowana jest tam, niż w innych częściach Polski i Litwy. Przyczyną jest między innymi wysoki odsetek ludności rosyjskojęzycznej, która przybyła po wojnie do Kłajpedy oraz następujące w tym samym okresie przemiany ludnościowe na Mazurach.

Neosowiecka narracja wyzwolenia wytrwale podkreśla role Armii Czerwonej w przyłączeniu tych regionów do nowych macierzy. Utrwala wizję sowieckiej Rosji, która dokonała sprawiedliwości dziejowej oraz wydarła Mazurów i Kłajpedzian ze „szponów niemieckiego faszyzmu”. Promowanie rosyjskiej dywersji ideologicznej przejawia się w świętowaniu sowieckich rocznic i organizowaniu wydarzeń kulturalnych, które celebrują dawne sukcesy Armii Czerwonej.

Pogranicze kryje w sobie wiele ciekawych przykładów takiej działalności. W Polsce jest to między innymi: festiwal piosenki polsko-sowieckiej, który przez wiele lat odbywał się w Mrągowie, a w 2014 roku został przeniesiony do Kaliningradu oraz coroczne rajdy rosyjskich gangów motocyklowych na cmentarz w Braniewie. Z drugie strony granicy, w portowej Kłajpedzie, rosyjskojęzyczni mieszkańcy świętują rocznicę wyzwolenia miasta przez Armię Czerwoną.

Działalność grup marginalnych jest jedynie z pozoru mało znacząca, w rzeczywistości może mieć dużo większe przełożenie na otoczenie. Przykładem niech będzie kwestia pomnika Iwana Czarniachowskiego w Pieniężnie, który był wytrwale broniony przed zburzeniem przez grupy obrońców sowieckich pomników w Polsce. Nakręcająca się spirala niezgody pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami pomnika bardzo skutecznie wpływała na wewnętrzny konflikt lokalnych mieszkańców.

Prorosyjscy aktywiści swoją subtelną działalnością mogą nie tylko utrwalać sowiecki resentyment małej części społeczeństwa, ale – co ważniejsze – rozbudzać lub utrwalać wewnętrzne napięcia między grupami społecznymi w regionie, co skutecznie buduje podziały w społecznościach lokalnych.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Tags:

Powiązane wpisy
Top