RUSSIA MONITOR

Data: 6 listopada 2017

Dyplomacja i naloty

Przełom października i listopada przyniósł znaczącą aktywizację Rosji na froncie syryjskim. Zarówno militarną, jak i dyplomatyczną. O ile w tym pierwszym aspekcie udało się osiągnąć pewne sukcesy, to na drugim froncie można mówić o kolejnym politycznym niewypale Kremla, choć na pewno uwagę zwraca uwzględnienie – po raz pierwszy – stanowiska syryjskich Kurdów.

© ILYAS OMAROV

31 października okręt podwodny Wielikij Nowgorod wystrzelił trzy pociski manewrujące Kalibr w pozycje Państwa Islamskiego (IS) w rejonie miasta Abu Kemal, w prowincji Dajr az-Zaur na wschodzie Syrii. 1 listopada sześć bombowców strategicznych Tu-22M3 wystartowało z baz w Rosji, przeleciało nad Iranem i Irakiem, a następnie zrzuciło bomby na pozycje dżihadystów w prowincji Dajr az-Zaur. Podczas nalotu bombowce były osłaniane przez myśliwce Su-30SM z bazy Hmejmim. Dokładnie ten scenariusz powtórzył się następnego dnia. Nie wiadomo w jakim stopniu to pomogło siłom rządowym, ale te 3 listopada zdobyły miasto Dajr az-Zaur, jeden z ostatnich bastionów Państwa Islamskiego we wschodniej Syrii. Tego samego dnia sześć Tu-22M3 i okręt podwodny Kolpino (wystrzelił sześć Kalibrów) wykonały zmasowane uderzenie na IS w rejonie Abu Kemal. Nazajutrz, 4 listopada, rosyjskie bombowce Tu-22M3 ponownie dokonały nalotu w rejonie Abu Kemal przy granicy z Irakiem.

Kilkudniowa intensywność działań rosyjskiego wojska w Syrii, pierwsza taka od dłuższego czasu, oprócz celów czysto militarnych (wsparcie ofensywy rządowej w Dajr az-Zaur) miała też cel polityczny, propagandowy. W oczywisty sposób miała wzmocnić pozycję Moskwy na niwie dyplomatycznej. W tych właśnie dniach miało bowiem miejsce kilka ważnych politycznych wydarzeń dotyczących Syrii. Rosja znów chciała zaprezentować się jako peacemaker.

Zapewne nie przypadkiem właśnie 30 października w rosyjskiej prasie pojawił się przeciek, jakoby władze Rosji rozpatrywały możliwość wycofania z Syrii części sił i sprzętu oraz pozostawienia jedynie kontyngentu niezbędnego do ochrony baz, a także policji wojskowej i doradców. Tego samego dnia w Astanie ruszyła kolejna, siódma już, runda rozmów ws. Syrii pod patronatem Rosji, Iranu i Turcji. Przez dwa dni nie ustalono nic. Za to 31 października Rosja zaprosiła 33 organizacje, będące stronami konfliktu zbrojnego w Syrii, w tym – po raz pierwszy – trzy ugrupowania kurdyjskie, do udziału w Syryjskim Kongresie Dialogu Narodowego, zaplanowanym na 18 listopada w Soczi. Ale i tu Moskwę spotkał zawód. Najważniejsze środowiska opozycji syryjskiej (HNC, SNC) odmówiły udziału, twierdząc przy tym, że rosyjska inicjatywa ma jedynie na celu podważenie negocjacji pokojowych prowadzonych w Genewie przy wsparciu ONZ. Wreszcie 1 listopada do Teheranu przyleciał Władimir Putin. Oczywiście głównym tematem rozmów była Syria – ale nie wiadomo, by ustalono coś ważnego.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top