RUSSIA MONITOR

Data: 7 sierpnia 2017

Trzecia strefa deeskalacji

Rosjanom udało się porozumieć z umiarkowanymi rebeliantami w sprawie utworzenia kolejnej tzw. strefy deeskalacji w Syrii. Rozejm objął obszar północnej części prowincji Hims. W rejonie tym już zaczęli pozycje zajmować żołnierze rosyjscy, jednak wciąż dochodzi do naruszania zawieszenia broni, a poważnym problemem jest obecność dżihadystów, których rozejm nie objął.


© SERGEY VAGANOV PAP/EPA

Północny Hims to zgrupowanie miast, miasteczek i wsi leżące bezpośrednio na północ od stolicy prowincji (o tej samej nazwie). Zostało otoczone przez siły rządowe stopniowo w latach 2012-2014. W enklawie rebelianckiej znalazło się wówczas około 260 000 ludzi. Obecnie jest ich niecałe 150 000, zaś strefa deeskalacji obejmuje łącznie 84 miasta i wsie. Rejon ten był ostatnio intensywnie ostrzeliwany przez artylerię rządową i bombardowany przez rządowe i rosyjskie lotnictwo. W enklawie dominują brygady Wolnej Armii Syryjskiej (umiarkowani rebelianci), jedynie na wschodnich krańcach pozycje trzyma około tysiąca bojowników radykalnie islamistycznej Dżabhat Fatah al-Szam (dawniej Front Nusra, odłam al-Kaidy).

Granice strefy uzgodniono jeszcze na początku lipca podczas rokowań w Astanie, zaś ostateczne porozumienie przedstawiciele rosyjskiego resortu obrony i rebelianci syryjscy zawarli pod koniec lipca w Kairze. Zgodnie z nim zawieszenie broni zaczęło obowiązywać 3 sierpnia w południe. Nie objęto nim bojowników Państwa Islamskiego oraz Dżabhat Fatah al-Szam. Zgodnie z porozumieniem z Kairu, umiarkowani rebelianci mają czas do 10 września, aby pozbyć się ze strefy dżihadystów. Do tego czasu Rosjanie i siły Asada mają nie atakować tych ostatnich. Bardzo ważne jest postanowienie, że rebelianci zobowiązują się do odblokowania biegnącego przez strefę odcinka drogi łączącej Hims z Hamą, czyli kontrolowane przez reżim stolice dwóch prowincji. To spory strategiczny sukces strony Asada i Rosji.

Rosjanie zaczęli rozmieszczać w strefie swoich żołnierzy już 4 sierpnia – przestrzeganie rozejmu ma być monitorowane z dwóch posterunków i trzech punktów obserwacyjnych. Ale już kilka godzin po ogłoszeniu rozejmu siły rządowe i rebelianci zaczęli wzajemnie się ostrzeliwać. W nowej strefie deeskalacji będzie zapewne podobnie, jak w tej we Wschodniej Ghoucie, gdzie wciąż dochodzi do wymian ognia. Od kiedy ogłoszono tam rozejm 22 lipca, zginęło co najmniej 25 cywilów. Mimo obecności rosyjskich „rozjemców”. Strefa w północnej części prowincji Hims jest trzecią z czterech zaproponowanych w maju przez Rosję stref deeskalacji. Wcześniej rozejm wprowadzono w południowo-zachodniej części Syrii (tutaj w porozumieniu z USA i Jordanią) oraz pod Damaszkiem. Czwarta strefa miałaby powstać w prowincji Idlib, na północnym zachodzie kraju. Wciąż jednak Damaszek i Moskwa nie mogą się tu porozumieć co do przebiegu granicy.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.