RUSSIA MONITOR

Data: 25 lipca 2017

Rosjanie pilnują, Syryjczycy bombardują

Moskwa wykonała kolejny krok w realizowaniu ogłoszonego w maju planu utworzenia tzw. stref deeskalacji w Syrii. Pod koniec ubiegłego tygodnia w dwa rejony objęte rozejmem trafiła rosyjska policja wojskowa. Obecność Rosjan w roli strażników zawieszenia broni w rejonie rebelianckiej enklawy na wschód od Damaszku nie przeszkodziła lotnictwu Baszara el-Asada dokonać nalotów na te tereny. Zginęli cywile.


© SERGEY VAGANOV PAP/EPA

Potwierdzają się obawy krytyków rosyjskiego „planu pokojowego”, że będzie tylko pretekstem do umocnienia pozycji sił reżimu. Widać to szczególnie w tej „strefie deeskalacji”, gdzie nie ma gwarancji amerykańskich i jordańskich.

W dniach 21-22 lipca rosyjskie dowództwo rozmieściło żołnierzy policji wojskowej w dwóch z czterech planowanych tzw. stref deeskalacji: na południowym zachodzie Syrii oraz w rejonie Damaszku. Ich zadaniem ma być pilnowanie, czy przestrzegany jest tam obowiązujący rozejm. Nie wiadomo ilu dokładnie żołnierzy trafiło na pozycje. W strefie na południowym zachodzie kraju (prowincje Daraa, Quneitra, As-Suwaida) zawieszenie broni wprowadzono 9 lipca, zaraz po spotkaniu Władimira Putina z Donaldem Trumpem w Hamburgu. Tutaj Rosjanie rozmieścili 12 posterunków policji wojskowej – Moskwa zapewnia, że z wyprzedzeniem powiadomiła o tym stronę amerykańską, jordańską i izraelską.

Druga strefa istnieje de facto do soboty 22 lipca. To wtedy armia rządowa ogłosiła rozejm w niektórych strefach Wschodniej Guty. Ta enklawa na północny wschód od Damaszku jest jednym z kilku kontrolowanych przez rebelię obszarów wokół stolicy, które są oblężone przez siły reżimu. Rosja rozmieściła tutaj łącznie sześć posterunków: dwa punkty kontrolne oraz cztery posterunki obserwacyjne. Ale już w niedzielę 23 lipca syryjskie siły powietrzne przeprowadziły tutaj sześć ataków na miasta Duma oraz Ain Terma. Do kolejnych nalotów doszło już po oficjalnym potwierdzeniu przez Moskwę obecności tam rosyjskich żołnierzy. W nocy z 24 na 25 lipca w nalotach reżimowych samolotów zginęło co najmniej 9 cywili, a 30 zostało rannych.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.