RUSSIA MONITOR

Data: 29 października 2017

Putin straszy atomową triadą

Rosja przeprowadziła doroczne ćwiczenia swych sił strategicznych (nuklearnych). Nowością w porównaniu z poprzednimi było ich przeprowadzenie w porze nocnej. Uwagę zwraca też osobiste zaangażowanie prezydenta Władimira Putina – tegoroczne ćwiczenia atomowej triady wpisano w kampanię podsycania napięcia i oskarżeń wysuwanych pod adresem NATO o nieuzasadnione wzmacnianie potencjału zbrojnego na wschodniej flance Sojuszu.


© YURI KOCHETKOV

Według oficjalnych danych, które Moskwa przekazuje Stanom Zjednoczonym w ramach układu New START, na dzień 1 września 2017 roku rosyjski arsenał atomowy liczył 1561 uzbrojonych głowic bojowych (deployed warheads), 501 uzbrojonych wyrzutni (deployed launchers), 790 wszystkich wyrzutni. Komponent lądowy sił strategicznych Rosji, czyli Wojska Rakietowe Strategicznego Przeznaczenia, posiadają ok. 290 międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM). Wystrzelenie jednego z nich było częścią przeprowadzonych późnym wieczorem i w nocy 26 października dorocznych ćwiczeń strategicznych.

Nowością w tym roku było to, że ćwiczenia odbywały się w nocy. Priorytetem było sprawdzenie procedur dowodzenia i kontroli tzw. triady atomowej. Zaangażowano Wojska Rakietowe Strategicznego Przeznaczenia (komponent lądowy), podwodne okręty atomowe Flot Północnej i Pacyfiku (komponent morski), bombowce strategiczne Sił Powietrzno-Kosmicznych (komponent powietrzny). Udział w ćwiczeniach wziął Putin, który osobiście wydał rozkazy wystrzelenia czterech rakiet. Jedną ICBM Topol (kod NATO: SS-25) wystrzelono z poligonu w Plesiecku. Rakieta uderzyła w cel na poligonie Kura. Z okrętów podwodnych wystrzelono trzy SLBM (pocisk balistyczny woda-ziemia). Dwa typu R-29R z okrętu klasy Delta III należącego do Floty Pacyfiku, znajdującego się na Morzu Ochockim, w cel na poligonie Czyża (obwód archangielski). Jeden pocisk typu R-29RM Siniewa wystrzelił należący do Floty Północnej okręt klasy Delta IV, znajdujący się na Morzu Barentsa (uderzył w cel na poligonie Kura na Kamczatce). Natomiast bombowce strategiczne Tu-160, Tu-95MS, Tu-22M3 startujące z baz Engels, Ukrainka, Szajkowka wystrzeliły pociski manewrujące Ch-55/55SM i/lub Ch-102 w cele na poligonach Kura (Kamczatka), Pemboj (Komi), Terekta (Kazachstan).

27 października rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow zapewnił, że nuklearne ćwiczenia nie mają związku z bieżącymi wydarzeniami i sytuacją na świecie. Takie niewymuszone dementi jedynie potwierdza, że cel Moskwy był zupełnie inny: znów spróbować postraszyć Zachód i to tym, co może budzić największe obawy, czyli bronią atomową. Nie jest przypadkowe, że dzień po atomowych testach minister obrony Sergiej Szojgu na posiedzeniu kolegium resortu powiedział, że sytuacja wojskowo-polityczna u zachodnich granic Rosji jest napięta i co więcej, wykazuje tendencję do dalszego wzrostu napięcia. W odpowiedzi na wzrost potencjału NATO w Polsce i krajach bałtyckich oraz intensyfikację ćwiczebnych przedsięwzięć Sojuszu, Rosja odpowie dalszym wzmacnianiem swego potencjału na zachodnim kierunku strategicznym. Szojgu zapowiedział, że do końca bieżącego roku Zachodni Okręg Wojskowy dostanie ponad 1,8 tys. sztuk nowej oraz zmodernizowanej broni i sprzętu.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.