RUSSIA MONITOR

Data: 14 sierpnia 2017

Idą wybory, więcej kontroli

Kampania prezydencka nabiera tempa. Oczywiście w Rosji sprowadza się ona nie do rywalizacji kandydatów, ale działań całej państwowej machiny mających zapewnić przekonujące zwycięstwo Władimirowi Putinowi oraz ograniczyć ewentualne protesty. Najkrótsza droga do tego celu wiedzie przez ograniczenie wolności słowa i swobody wymiany informacji oraz komunikowania się obywateli poza zasięgiem oczu i uszu władzy. Temu służyć mają wprowadzane nowe przepisy prawa dotyczące przede wszystkim Internetu – tego segmentu mediów, który jest w najmniejszym stopniu opanowany przez reżimowych cenzorów.


© BAGUS INDAHONO PAP/EPA

W krótkim okresie czasu wprowadzono szereg nowych legislacji zaostrzających kontrolę państwa nad Internetem. Najbardziej znana i budząca protesty w kraju i za granicą ustawa otwiera drogę do blokowania serwisów VPN (wirtualnych sieci prywatnych) i serwisów anonimizujących . Obecnie Rosjanie często używają takich opcji aby uzyskać dostęp do blokowanego w kraju contentu poprzez przekierowanie połączeń przez zagraniczne serwery. Federalna agencja Roskomnadzor będzie mogła też żądać od operatorów wyszukiwarek internetowych przerwania dostarczania linków do zasobów internetowych, które są zakazane. Duma przyjęła też przepisy prawa uderzające w komunikatory internetowe IM (instant messengers). Nowe prawo zmusza wszystkich dostawców aplikacji IM do identyfikacji użytkownika poprzez aktualny numer telefonu; zbierania i ochrony danych koniecznych do identyfikacji użytkowników; blokowania wiadomości zawierających informacje niezgodne z prawem rosyjskim; wstrzymania dostarczania wiadomości na żądanie władz. Na tym nie koniec. Duma uchwaliła też pakiet ustaw otwierający drogę do budowy kontrolowanego przez rząd systemu ochrony informacyjnej infrastruktury krytycznej przeciwko wirusom i cyberatakom. Nowe przepisy wprowadzają m.in. nadzwyczaj surowe kary. Władze od dawna naciskają także na zachodnie podmioty działające w sieci, aby te udostępniały dane użytkowników. Zaostrzanie cenzury dotyczy zresztą nie tylko Internetu. Ministerstwo komunikacji i mediów masowych przygotowało projekt ustawy, która przewiduje nakładanie kar finansowych za dystrybucję zagranicznych gazet i magazynów bez zgody rządu.

Niemal wszystkie zmiany wejdą w życie pod koniec tego roku lub na początku przyszłego – a więc na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi (marzec 2018). Zaostrzanie kontroli państwa nad Internetem służyć ma politycznym celom: lepszej ochronie reżimu. Potwierdza to zapowiedź zaangażowania w ten obszar także Gwardii Narodowej. Jednoznaczne sygnały płyną też z organów śledczych. Szef Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin zaproponował, by strony internetowe zawierające „treści ekstremistyczne” mogły być blokowane bez decyzji sądu. Od decyzji o blokadzie twórcy treści uznanych za ekstremistyczne mogliby odwoływać się dopiero na drodze sądowej. Biorąc pod uwagę kształt zapisów ustawy o przeciwdziałaniu ekstremizmowi, takie rozwiązanie pozwalałoby władzom zamykać w każdej chwili dowolną stronę internetową. Także zastępca prokuratora generalnego Aleksandr Buksman wezwał prokuratorów, by wykorzystali w pełni doświadczenie przeciwdziałania ekstremizmowi, w tym w internecie, w okresie przed wyborami prezydenckimi w Rosji w marcu 2018 roku.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.