RUSSIA MONITOR

Data: 26 października 2017

Znów ta sama sztuczka

Kreowanie wygodnych rywali w wyborach to taktyka stara jak wybory w putinowskiej Rosji. Tym razem z Władimirem Putinem ma „walczyć” Ksenia Sobczak, celebrytka i dziennikarka, która od kilku lat sympatyzuje z opozycją. Jej start ma jeszcze bardziej osłabić i tak podzieloną opozycję oraz uwiarygodnić wybory oraz ich zwycięzcę.


© MAXIM SHIPENKOV PAP/EPA

Kilkanaście dni po oficjalnej deklaracji, po przedstawieniu sztabu wyborczego i pierwszych wywiadach w charakterze kandydata na prezydenta Rosji, można pokusić się o kilka wniosków na temat politycznych planów Kseni Sobczak.

  • Przypisano jej rolę kandydatki liberalnych, opozycyjnych kręgów. Także tej części opozycji, która chce porozumieć się z Zachodem. Stąd słowa o ukraińskim Krymie (choć stanowisko Sobczak w tej kwestii wcale nie jest oczywiste)
  • Szeroko komentowane słowa Sobczak o Krymie i stosunkach z Ukrainą to jeden z elementów postawienia się w kontrze do Aleksieja Nawalnego, który jest zwolennikiem zatrzymania Krymu przez Rosję. Sobczak będzie uderzała, być może nawet nie bezpośrednio, w Nawalnego jako kandydata rewolucyjnego (ona opowiada się za ewolucją i dialogiem) i nacjonalistyczno-populistycznego. W ten sposób zyskać ma też uznanie na Zachodzie.
  • Start Sobczak ma bowiem poprawić wizerunkowo wybory prezydenckie oraz ograniczyć krytykę za zablokowanie startu Nawalnemu. Teraz Kreml będzie mógł mówić: przecież opozycja, liberałowie, mają na kogo głosować. Także z tego powodu Sobczak będzie atakowała kandydatów systemowej opozycji (partia Żyrinowskiego, komuniści)
  • Sobczak ma zagospodarować liberalny, wielkomiejski elektorat i podnieść frekwencję w Moskwie i Sankt Petersburgu. Na prowincji nie ma żadnych szans, więc generalnie w skali całego kraju może uzyskać od pięciu do siedmiu procent. Jej start utrudnia też działanie tym krytykom Putina, którzy wzywają do bojkotu wyborów.
  • W kampanię Sobczak zaangażowało się wielu znanych spin doktorów, dziennikarzy i ekonomistów kojarzonych z ekipą Borysa Jelcyna. Podobnie było sześć lat, gdy jako kandydata liberałów wymyślono oligarchę Michaiła Prochorowa. Nie przypadkiem część krytyków Sobczak mówi o niej „Prochorow 2018.
  • Start Sobczak dzieli opozycję. Przeciwni są nie tylko radykałowie spod znaku Udalcowa czy Nawalnego, ale też liberałowie w rodzaju Jawlinskiego i Mitrochina. Celebrytka dostała za to poparcie Gudkowa i byłego premiera Kasjanowa.
  • Sobczak może być wykorzystana w rozgrywkach na Kremlu. Nie będzie atakowała Putina, którego z powodów rodzinnych uważa za bliską osobę. Może skupić się na ludziach z jego otoczenia. Już na przykład zaatakowała Władisława Surkowa, obciążając go winą za konflikt z Ukrainą.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.