BALTIC MONITOR

Data: 7 grudnia 2018

Kraje bałtyckie wobec kryzysu kerczeńskiego

Litwa, Łotwa i Estonia jako jedne z pierwszych krajów zareagowały na rosyjskie działania na Morzu Azowskim. Trzy kraje bałtyckie, tradycyjnie od 2014 roku, wspierają politycznie i moralnie Ukrainę w walce z rosyjską agresją. Aktywna postawa bałtyckiej trójki podyktowana jest wysoką świadomością rosyjskiego zagrożenia w regionie.

ŹRÓDŁO: WIKIMEDIA.ORG

Rosyjskie agresywne działania w basenie Morza Kaspijskiego politycy potępili w ciągu kilku pierwszych godzin od momentu pojawienia się informacji o wydarzeniach na Morzu Azowskim. Pierwszy głos zabrał minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius. Kolejne oświadczenie padło z ust Łotewskiego szefa dyplomacji Edgarsa Rinkēvičsa. Obie deklaracje padły jeszcze zanim pojawiła się oficjalna informacja o rosyjskim ostrzale ukraińskich jednostek. Trzeci stanowisko zajął estoński Minister Spraw Zagranicznych Sven Mikser. Wszyscy politycy w swoich oświadczeniach potępili działania Rosji, odnosząc się do łamania prawa międzynarodowego oraz, jak w przypadku estońskiego ministra, wzywając Rosję do uwolnienia pojmanych ukraińskich marynarzy.

W kolejnych dniach padły kolejne deklaracje ze strony bałtyckich polityków. Reakcje Estonii można uznać za najbardziej dobitną. Za deklaracją Ministra Spraw Zagranicznych padło również oświadczenie Premiera Juriego Ratasa oraz Pani Prezydent Kersti Kaljulaid. Ta nazwała rosyjską agresje na Morzu Azowskim wojną w Europie oraz wezwała pozostałych europejskich liderów do potępienia rosyjskiej agresji.

Dalsze kroki poza stricte kurtuazyjnymi deklaracjami politycznymi zostały poczynione przez estoński MSZ. Do Ministerstwa wezwano rosyjskiego Ambasadora Aleksandra Petrowa, któremu przedstawiono oficjalne stanowisko według którego estoński MSZ oczekuję zwrotu ukraińskich jednostek oraz zwolnienia przetrzymywanej załogi. W kolejnych dniach estoński szef MSZ Sven Mikser wezwał zachód do nałożenia kolejnych sankcji na Rosję w związku z wydarzeniami w cieśninie Kerczeńskiej.

Stanowcza reakcja krajów bałtyckich a w szczególności Estonii w porównaniu z niektórymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej z dużą dozą prawdopodobieństwa nie przełoży się na wspólne kolejne sankcje świata zachodniego. Prawdopodobnie, jeżeli zostanie przeprowadzone zaostrzenie kursu wobec Rosji, to jedynie ze strony Stanów Zjednoczonych. Głos krajów bałtyckich jak i pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej prawdopodobnie nie wywoła żadnej reakcji Zachodu.

Zaangażowanie bałtyckiej trójki na polu aktywnego wsparcia wobec Ukrainy trwa od kilku lat. Poza deklaracjami politycznymi Łotwa hospitalizuje ukraińskich żołnierzy poszkodowanych na froncie w Donbasie, a Litwa prowadzi aktywną współprace wojskową w wymiarze politycznym i wymiany doświadczeń.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top