RUSSIA MONITOR

Data: 10 września 2017

Zapad-17. Mit pierwszy

Jedną z głównych tez w rosyjskiej ofensywie informacyjnej towarzyszącej ćwiczeniom Zapad-2017 jest twierdzenie, że nie zagrażają one bezpieczeństwu i stabilności regionu, ponieważ mają charakter obronny. Analiza planów ćwiczeń i dotychczasowe doświadczenia z innymi tego typu przedsięwzięciami militarnymi Rosji pokazuje jednak, że retoryka rosyjskich generałów i polityków całkowicie rozmija się z rzeczywistością poligonów.


© Konstantin Alysh, via Wikimedia Commons

Naczelnik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR generał Walerij Gierasimow spotkał się 8 września w Baku z przewodniczącym Komitetu Wojskowego NATO generałem Petrem Pavlem. Podczas rozmowy Gierasimow miał podkreślić, że zbliżające się rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-17 nie są skierowane przeciw państwom trzecim. Ten wątek spotkania generałów wybiły rosyjskie media – taki bowiem przekaz od miesięcy płynie z Moskwy. To samo – formułki o czysto defensywnym charakterze ćwiczeń – recytowali wcześniej najwyżsi urzędnicy rosyjskiego ministerstwa obrony. Podobnie strona białoruska.

Przedstawiony niedawno równocześnie przez Mińsk i Moskwę scenariusz ćwiczeń Zapad-2017 mówi o wtargnięciu na terytorium Białorusi i obwodu kaliningradzkiego grup ekstremistycznych „w celu przeprowadzenia aktów terroru i zdestabilizowania sytuacji w Państwie Związkowym Białorusi i Rosji”. Działania sojuszników mają być więc tylko reakcją obronną. Jednak pojawia się wiele sygnałów potwierdzających obawy sąsiadów i NATO, że Zapad-2017 w rzeczywistości jest symulacją działań ofensywnych Rosji. Po pierwsze, ćwiczenia w dniach 14-20 września na sześciu białoruskich i trzech rosyjskich poligonach to tylko fragment militarnego przedsięwzięcia o dużo większej skali, zarówno pod względem czasowym (tak naprawdę zaczęło się już w kwietniu), jak i terytorialnym i oraz liczebnym (szereg ćwiczeń w innych regionach Rosji). Ale też same ćwiczenia 14-20 września pozostawiają sporo wątpliwości co do ich prawdziwego charakteru.

Trudno za element defensywny uznać jedno z zadań, jakie jeszcze w czerwcu postawiono przed rosyjskimi jednostkami inżynieryjnymi przygotowującymi poligony do wrześniowych ćwiczeń (rozminowywanie pól minowych i tworzenie przez nie bezpiecznych przejść dla piechoty i sprzętu). Dyskutować też można o takiej metodzie prowadzenia wojny, jak desant z powietrza i „prowadzenie operacji w reżimie autonomicznym, w oderwaniu od głównych sił”. Do tego dochodzą jeszcze niepotwierdzone informacje, że w obwodzie kaliningradzkim mogą być ćwiczone elementy przygotowania do wystrzelenia pocisków rakietowych z głowicami atomowymi z Iskanderów. Niektórzy analitycy zwracają też uwagę na zapowiedziany udział w ćwiczeniach także FSB i Gwardii Narodowej jako potencjalną wskazówkę, że ćwiczone będą okupacja wrogiego obszaru oraz „oczyszczanie” zdobytych terenów bezpośrednio po przejściu przez nie liniowych oddziałów. Ten akurat argument jest jednak mocno dyskusyjny: równie dobrze rolą FSB i Gwardii Narodowej w scenariuszu Zapad-2017 może być walka z wrogimi ekstremistami i terrorystami przenikającymi na terytorium Państwa Związkowego.

All texts published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on the condition that their origin is credited. Images may not be used without permission.

Powiązane wpisy
Top