Data: 1 lipca 2021

Ukraiński kompleks Putina znów dał znać o sobie

Rosyjski prezydent kolejny raz potwierdził, jak boli go sytuacja, w której Ukraina decyduje sama o sobie i nie ulega presji Moskwy. Podczas telekonferencji z obywatelami Władimir Putin wrócił do starej tezy, jakoby Ukraińcy tak naprawdę wcale nie byli odrębnym narodem i znów zaatakował prozachodnią władzę w Kijowie, twierdząc, że Ukraina jest „zarządzana z zewnątrz”.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

„Czysto propagandowa mantra dla wewnętrznego odbiorcy w samej Rosji” – tak Wołodymyr Zełenski skomentował słowa Władimira Putina na temat Ukrainy. Rosyjski przywódca podczas dorocznej telekonferencji z obywatelami 30 czerwca nie szczędził słów, które wywołać musiały oburzenie Ukraińców. Następnego dnia ukraiński prezydent w rozmowie z agencją Interfax-Ukraina odniósł się do wypowiedzi prezydenta Rosji. Choćby tej, jakoby ukraiński prezydent „oddał Ukrainę pod pełne zewnętrzne zarządzanie”, a kluczowe kwestie dotyczące tego kraju zapadają w Waszyngtonie, Berlinie i Paryżu. Zełenski wyśmiał te twierdzenia, wskazują, że nawet niedawny szczyt w Genewie pokazał, że o sprawach Ukrainy nie decyduje się nawet w dwustronnym bezpośrednim formacie prezydentów USA i Rosji. Zełenski podkreślił też, że w ciągu najbliższego miesiąca spotka się zarówno z Joe Bidenem w Waszyngtonie, jak i Angelą Merkel w Berlinie. Prezydent Ukrainy odniósł się też do słów Putina, że Rosjanie i Ukraińcy to „ten sam naród”. Niewątpliwie odnosząc się do historii, gdy na Rusi dominowało państwo kijowskie, Zełenski stwierdził, że gdyby Rosjanie i Ukraińcy byli jednym narodem, to teraz raczej nad Kremlem powiewałaby flaga ukraińska, a w Moskwie płacono by hrywnami, a nie rublami. Z kolei szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba skomentował, że kiedy Putin mówi o „zewnętrznym zarządzaniu, oznacza to tylko jedno: marzy, by o sprawach Ukrainy decydowało się w Moskwie”. Podczas telekonferencji Putin odniósł się też do sprawy incydentu z brytyjskim niszczycielem HMS Defender, który 23 czerwca wpłynął na wody terytorialne Krymu. Prezydent Rosji powiedział, że to dowód na „militarne zagospodarowywanie terytorium Ukrainy” przez państwa trzecie. Samo działanie okrętu nazwał prowokacją. Kwestie związane z Ukrainą były chyba najczęściej poruszanymi podczas telekonferencji, jeśli mowa o zagadnieniach zewnętrznych (generalnie dominowała tematyka krajowa). To potwierdza tylko, że Putin nie może się pogodzić z utratą wpływu na Ukrainę i traktuje to bardzo ambicjonalnie. Trudno spodziewać się, że złoży broń – należy oczekiwać kolejnych napięć w stosunkach Moskwy z Kijowem i nawet kolejnych wojennych gróźb.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top