UKRAINE MONITOR

Data: 27 lutego 2019

Zarzut zdrady dla byłego szefa sztabu generalnego

Sąd w Kijowie aresztował tymczasowo na miesiąc byłego szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy Wołodymyra Zamanę. Emerytowany generał został zatrzymany 25 lutego przez SBU, zaś prokuratura stawia mu zarzut zdrady stanu. Zamana, który kierował sztabem generalnym za czasów Wiktora Janukowycza, odrzuca oskarżenia. Niewykluczone, że to nie ostatnie zatrzymanie wśród byłych dowódców wojskowych i ministrów obrony. Niezależnie od wagi i prawdziwości zarzutów, wpisuje się ono niewątpliwie w kampanię wyborczą Petra Poroszenki, który silną armię uczynił jednym z trzech głównych haseł swej walki o reelekcję.

ŹRÓDŁO: RACURS.UA

Wołodymyra Zamanę zatrzymała 25 lutego w godzinach porannych Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i prokuratura wojskowa. Zamana zajmował stanowisko szefa sztabu generalnego od lutego 2012 roku do 19 lutego 2014 roku. Prezydent Janukowycz miał zdymisjonować generała, bo ten w czasie Majdanu nie chciał wydać rozkazu wymarszu na Kijów dywizji desantowej z Dnipropietrowska.

Zamana jest podejrzewany o działania, które ułatwiły aneksję Krymu i uniemożliwiły mobilizację wojsk na początku rosyjskiej agresji w 2014 roku – oświadczył prokurator generalny Jurij Łucenko. Zamana miał wydać rozkaz, na mocy którego podporządkowano dowódcy Sił Wojenno-Morskich (który później zdradził i przeszedł na stronę Rosji) admirałowi Iljinowi wszystkie oddziały grupy taktycznej „Krym”, co faktycznie sparaliżowało opór ukraińskich żołnierzy wobec agresji rosyjskiej. Według Łucenki Zamana przeprowadził reformę armii, która „faktycznie sparaliżowała opór ukraińskich żołnierzy wobec agresji Rosji”. Chodzi o zmniejszenie stanu liczebnego armii i rozformowanie wojskowych jednostek, jak też faktyczny demontaż obrony powietrznej Ukrainy. Jak powiedział główny prokurator wojskowy Anatolij Matios, w 2013 roku Zamana zredukował siły zbrojne o niemal 17 tys. ludzi i o ponad 70 jednostek. Kolejny zarzut to nie postawienie wojsk w stan gotowości bojowych na początku 2014 roku, choć Zamana miał mieć wiedzę o rosyjskich planach agresji. Za czasów Zamany miało też dojść do likwidacji wielu wojskowych komend uzupełnień, co poważnie utrudniło mobilizację.

Ciężkie zarzuty i areszt Zamany nie mogą być zaskoczeniem. Już 4 lutego Łucenko na posiedzeniu parlamentarnej komisji śledczej, badającej rozkradanie majątku i sprzętu wojskowego w latach 1991-2017 oznajmił, że „działania byłych ministrów obrony i szefów sztabu generalnego Ukrainy, które doprowadziły do poważnego osłabienia możliwości obronnych kraju, mogą być kwalifikowane jako zdrada państwa”. Prokurator zaatakował m.in. byłego ministra obrony Anatolija Hrycenkę, który startuje w marcowych wyborach prezydenckich. Łucenko mówił, że największa wyprzedaż mienia wojskowego rozpoczęła się w 2005 r., gdy resortem obrony kierował Hrycenko. Nie wiadomo, czy podporządkowana faktycznie Poroszence prokuratura zdecyduje się uderzyć w tego kandydata. Pewne jest jednak, że aresztowanie Zamany i skupienie zainteresowania na armii odpowiada walczącemu o reelekcję prezydentowi.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top