RUSSIA MONITOR

Data: 4 września 2019

Wschodnia misja Boltona powinna niepokoić Rosję

Kilkudniowa podróż doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona potwierdza wzrost aktywności administracji amerykańskiej w krajach naszej części Europy. Rosja, Chiny, energetyka – to trzy główne cele wyprawy wpływowego doradcy Donalda Trumpa, który odwiedził po kolei: Kijów, Kiszyniów, Mińsk i Warszawę. Największą wagę polityczną miało spotkanie z Alaksandrem Łukaszenką, z kolei zakończenie tej wyprawy w Warszawie potwierdza kluczową rolę Polski w planach amerykańskich wobec krajów leżących między Rosją a NATO. Tym bardziej, że wątek konieczności posiadania dobrych relacji z Warszawą przedstawiciele USA poruszali w rozmowach zarówno z Łukaszenką, jak i z Wołodymyrem Zełenskim.

ŹRÓDŁO: PRESIDENT.GOV.BY

Jeśli wizyty Boltona w Kijowie i w Kiszyniowie nie były dużym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę dobre relacje obecnych władz Ukrainy i Mołdawii z USA (jak również znaczenie, jakie oba te kraje przedstawiają dla administracji Trumpa), to wyjazd do Mińska był wydarzeniem o wielkim politycznym znaczeniu. Od czasów wizyty prezydenta Billa Clintona w 1994 roku – a więc jeszcze przed objęciem rządów przez Łukaszenkę – na Białorusi nie było urzędnika tak wysokiego szczebla, jak doradca ds. bezpieczeństwa narodowego. Co więcej, w 2008 roku USA i Białoruś odwołały swych ambasadorów z Mińska i z Waszyngtonu, a Stany Zjednoczone nałożyły też sankcje na Białoruś. W ostatnim czasie jednak widać wyraźne oznaki ocieplenia na linii Waszyngton-Mińsk. Wydaje się, że przełomowym momentem była agresja Rosji na Ukrainę, a następnie zaangażowanie Białorusi w rokowania pokojowe oraz rosnąca presja ze strony Moskwy na pogłębianie integracji Białorusi z Rosją. Pod koniec 2018 roku Wes Mitchell z Departamentu Stanu USA wymienił Białoruś wraz z Ukrainą i Mołdawią wśród krajów, których niepodległość służy za „bastion obronny przed rosyjskim neoimperializmem”. Potem nastąpiła intensyfikacja kontaktów na niższym szczeblu. Jeszcze w styczniu 2019 roku MSZ Białorusi zniósł ograniczenie na liczbę dyplomatów USA w Mińsku i prowadzone są rozmowy na temat powrotu do pełnoformatowych relacji dyplomatycznych. Ukoronowaniem tego zbliżenia była wizyta Boltona w Mińsku 30 sierpnia.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Jeśli nawet nie przyniosła ona żadnych decyzji, a miała bardziej charakter sondażowy, to jednak uwagę zwraca bardzo ciepła atmosfera wizyty. Łukaszenka osobiście powitał gościa na lotnisku, a potem zadeklarował gotowość Mińska do „budowana na nowo stosunków dwustronnych”. Niewiele wiadomo na temat treści rozmowy Boltona z Łukaszenką – najprawdopodobniej Amerykanin przedstawił warunki dalszej poprawy relacji dwustronnych, zaś gospodarz ze swej strony przedstawił ofertę białoruską. Można przyjąć, że lista poruszanych tematów była bardzo długa i wykraczająca poza stosunki dwustronne (tutaj być może pojawiła się kwestia nawiązania współpracy energetycznej: Mińsk już wcześniej, acz nieoficjalnie wyraził zainteresowanie zakupem ropy naftowej z USA, zaś wzrost eksportu amerykańskiego LNG do sąsiedniej Polski również otwiera pewne perspektywy). Wśród poruszanych tematów były na pewno kwestie konfliktu na Ukrainie (Łukaszenka nie ma nic przeciwko włączeniu USA do formatu normandzkiego) oraz problem stosunków białorusko-ukraińskich (Bolton zapewne sondował, jak daleko zaszły sprawy integracji obu państw). Bolton wskazał, że są „kwestie regionalne, zagadnienia, związane z krajami, które geograficznie są oddalone, ale również wpływają na sytuację tutaj”. Chodzi najpewniej o relacje Białorusi z Chinami i z Iranem. Amerykanie lobbują w całym regionie przeciwko rozwojowi współpracy ekonomicznej (choćby w obszarze 5G) z Pekinem. Możliwe też, że Bolton chciał dowiedzieć się, jakie stanowisko Łukaszenka zajmuje w kwestii rozprzestrzeniania broni rakietowej średniego zasięgu po faktycznym zakończeniu INF: czy Mińsk zgodzi się na rosyjskie rakiety na swym terytorium i jak odnosi się do zwiększania obecności militarnej USA w sąsiedniej Polsce. Z nieoficjalnych informacji pojawiających się w rosyjskich mediach wynika, że Bolton oznajmił Łukaszence, że jednym z warunków powrotu do pełnowymiarowych relacji jest poprawa stosunków Białorusi z Polską.

Rosyjskie media prorządowe opisywały i komentowały wizytę Boltona w Mińsku w alarmujący sposób, przedstawiając to jako potencjalne zagrożenie dla interesów Rosji. Sam Kreml wypowiadał się wstrzemięźliwie, podkreślając, że to wyłącznie sprawa Białorusi. Zresztą już następnego dnia Łukaszenka rozmawiał telefonicznie z Putinem. Z punktu widzenia Moskwy niepokojące musi być jednak, że Bolton z Mińska poleciał do Warszawy i tutaj dalej rozmawiał z Białorusinami: sekretarzem Rady Bezpieczeństwa oraz z wiceministrem spraw zagranicznych. Co więcej, w te kontakty zaangażowane były już też Polska i Ukraina. Nic dziwnego, że w rosyjskiej prasie pojawiły się wręcz ostrzeżenia, że USA stara się oto budować rodzaj „kordonu sanitarnego” przy zachodniej granicy Rosji, w którym na dodatek kluczową rolę ma odgrywać Polska.

Wszystkie teksty (oprócz zdjęć) opublikowane przez Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich pochodzenia.

Powiązane wpisy
Top