Data: 19 lipca 2025,  Autor: Mateusz Jedliński

Solidarność bez granic – Polska pomoc humanitarna i rozwojowa w Afryce

Kiedy mówimy o Polsce, rzadko myślimy jaka jest jej rola w światowej pomocy rozwojowej. Przywykliśmy do myślenia o naszym kraju jako takim, który dopiero co sam ją przecież otrzymywał. A jednak – nasza historia pełna jest momentów, w których solidarność wykraczała poza granice nie tylko naszego państwa ale i kontynentu. Dziś powraca jako narzędzie polityki, dyplomacji i odpowiedzialności – szczególnie w kontekście Afryki.

Mapa: Kraje, gdzie pomaga Polska pomoc 

 

Polska tradycja solidarności międzynarodowej w Afryce

Już w latach 50. XX wieku, po uzyskaniu niepodległości przez pierwsze państwa afrykańskie, Polska Rzeczpospolita Ludowa (PRL) aktywnie wspierała ich rozwój – wysyłając lekarzy, inżynierów i nauczycieli, szczególnie do Tanzanii, Mozambiku oraz Angoli. Jednocześnie przyjmowano studentów z tych krajów na polskie uczelnie i starano się stworzyć wizerunek Polski nie tylko niosącej pomoc w walce z kolonializmem (narracja , która była wspólna dla całego bloku wschodniego i do jakiej dzisiaj z sukcesami odnosi się Rosja) ale również przyjaznej imigracji z Afryki. W tym celu PRL finansowało na przykład pismo „The Polish Review”.

W latach 60. i 70. PRL wspierała ruchy niepodległościowe, (np. w krajach portugalskojęzycznych) ogarniętych wojną narodowowyzwoleńczą z metropolią. Udzielała pomocy szkoleniowej, logistycznej, a także azylu politycznego działaczom z takich ugrupowań jak Ludowy Front Wyzwolenia Mozambiku (FRELIMO) czy Organizacja Ludu Afryki Południowo-Zachodniej (SWAPO), co było zgodne z ideologiczną linią solidarności z krajami Globalnego Południa.

Po 1989 roku Polska – jako kraj przechodzący transformację – korzystała z zagranicznej pomocy rozwojowej, ale już w latach 90. brała udział w operacjach pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ). Już w 2000 roku Władysław Bartoszewski, przemawiając podczas Sesji Milenijnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ, podkreślił: „Si vis pacem, para solidaritatem” – „Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do solidarności”. To zdanie streszcza etos, który leży u podstaw współczesnej polskiej polityki pomocowej.

 

„Polska Pomoc” w Afryce

Wraz z przystąpieniem do UE, Polska stanęła wobec nowej roli – przestała być wyłącznie odbiorcą wsparcia międzynarodowego, a zaczęła uczestniczyć w globalnej odpowiedzialności za rozwój. W 2011 roku przyjęto Ustawę o współpracy rozwojowej z dnia 16 września 2011 r., która stworzyła podstawy dla programu znanego dziś jako Polska Pomoc. Od tego momentu działania MSZ zyskały jednolity charakter – z jasno określonymi celami, kryteriami geograficznymi i ramami finansowymi. Polska Pomoc stała się nie tylko narzędziem dyplomacji, ale także świadectwem solidarności transformacyjnej: państwo, które samo doświadczyło kolonizacji i gwałtownej transformacji, dzieli się swoimi doświadczeniami z innymi.

W pierwszych latach działania (2012–2015) Polska koncentrowała się głównie na krajach Partnerstwa Wschodniego, ale stopniowo rosło zaangażowanie w Afryce, szczególnie w państwach garnących się do współpracy, takich jak Tanzania, Senegal, Etiopia czy Kenia. Projekty obejmowały m.in. budowę studni, modernizację szkół, wsparcie zdrowia publicznego i rozwój lokalnej przedsiębiorczości. W 2013 roku Polska przystąpiła do Komitetu Pomocy Rozwojowej (Development Assistance Committee – DAC) działającego przy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), co ugruntowało jej status jako donatora.

W latach 2016–2020 rosło znaczenie tzw. edukacji globalnej i pomocy humanitarnej. Polska wspierała działania w rejonach dotkniętych suszą, konfliktami i migracją. Po wybuchu pandemii COVID-19 MSZ zaangażował się m.in. w finansowanie środków ochrony osobistej, kampanii prewencyjnych i pomocy szpitalom w Afryce

Zdjęcie: Szkoła w Mathare – Polish development aid for Africa / Polska pomoc rozwojowa dla Afryki by Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland 

Prawdziwi Ludzie

Za każdą statystyką, wykresem i programem pomocowym kryją się konkretni ludzie – ci, którzy pomagają. To właśnie ich działania stanowią serce naszej obecności w Afryce. Taka „praca u podstaw” rzadko trafia na pierwsze strony gazet, ale to ona buduje zaufanie, tworzy trwałe więzi i realnie zmienia życia tysięcy osób.

Fundacja Redemptoris Missio od lat niesie pomoc w miejscach, gdzie dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej wciąż jest luksusem. W 2024 roku przeznaczyła ponad 4 miliony złotych na działania humanitarne w Kamerunie, Zambii, Tanzanii i Senegalu. Wolontariusze fundacji organizują szczepienia, opiekę poporodową, prowadzą kliniki okulistyczne operujące dzieci cierpiące na zaćmę oraz wspierają budowę lokalnych przychodni. Ich obecność w tych „białych plamach” systemów zdrowia często decyduje o życiu innych.

W Senegalu, dzięki współpracy Polskiej Pomocy z Fundacją Dobra Fabryka i siostrami franciszkankami Misjonarkami Maryi, powstają szkoły zawodowe dla dziewcząt. Projekty realizowane w Joalu i Dakarze dają młodym kobietom nie tylko umiejętności – takie jak szycie czy podstawy przedsiębiorczości – ale także szansę na niezależność finansową i zmianę swojej przyszłości.

Dramatyczny wymiar polskiej pomocy widać szczególnie w etiopskim Tigraju, gdzie wojna domowa doprowadziła do jednej z największych katastrof humanitarnych ostatnich lat. Caritas Polska wspiera tam odbudowę infrastruktury, zapewnia dostęp do wody i organizuje pomoc psychologiczną. W regionie, gdzie zniszczono 88% szkół i gdzie połowa dzieci nie wróciła do nauki, to właśnie takie „małe wielkie działania” dają nadzieję na normalność. „Czasem to toaleta decyduje, czy dziecko będzie chodzić do szkoły” – mówi Ireneusz Krause z Caritas Polska.

To są prawdziwi ludzie. Nie symbole, nie liczby. Ich historie pokazują, że polska pomoc w Afryce to coś więcej niż wsparcie – to obecność, solidarność i współodpowiedzialność. Ale jeśli chcemy, by ta relacja nie opierała się wyłącznie na pomocy, musimy zadać sobie pytanie: co może dać nam Afryka? I czy jesteśmy gotowi ją potraktować nie tylko jako kontynent potrzeb, ale jako równoprawnego partnera.

 

Solidarni w obie strony

Dyskusja o polskiej obecności w Afryce zbyt często obraca się wyłącznie wokół idei pomocy – zapominając, że relacje z państwami tego kontynentu mogą być źródłem wzajemnych korzyści. W dobie wielobiegunowego świata to nie tylko Polska ma coś do zaoferowania Afryce. Także Afryka może stać się realnym partnerem – geopolitycznym, gospodarczym i społecznym.

W Wieloletnim Programie Współpracy Rozwojowej 2021–2030 zapisano jasno, że „Poprzez realizację działań pomocowych chcemy tworzyć silniejsze, wzajemnie korzystne relacje polityczne, gospodarcze i społeczne z krajami partnerskimi Polskiej pomocy( s. 7). To słowo „wzajemne” – często pomijane – nabiera dziś nowego znaczenia. W rzeczywistości bowiem to Polska coraz częściej może korzystać na relacjach z Afryką.

Rośnie znaczenie afrykańskich głosów w ONZ i organizacjach międzynarodowych. W świecie zależnym od układów wielostronnych, partnerstwo z państwami afrykańskimi może wzmacniać pozycję Polski. Jeszcze istotniejsze są kwestie demograficzne i edukacyjne. Młode społeczeństwa Afryki – coraz lepiej wykształcone i mobilne – szukają szans rozwoju również poza światem franko- czy anglofońskim. Polska, która oferuje stabilność, umiarkowane koszty życia i programy stypendialne, może się stać atrakcyjnym kierunkiem akademickim i migracyjnym.

Afryka to także rynek – dynamiczny, zróżnicowany i wciąż niedostatecznie zagospodarowany przez polskie firmy. Potencjał gospodarczy i dostęp do kluczowych surowców, niezbędnych choćby w transformacji energetycznej, powinny być analizowane w Warszawie z większą uwagą.

Nie oznacza to jednak, że wszystko działa bez zarzutu. Jak odnotowała Najwyższa Izba Kontroli, „w okresie objętym kontrolą nie opracowano strategii współpracy rozwojowej dla żadnego z krajów priorytetowych” (s. 34), a działania często były, niestety, spóźnione lub niepełne.

 

Pomoc dla pomagającego

Afryka nie jest już kontynentem oczekującym pomocy, który bez niej skazany jest na zagładę – jest partnerem, który coraz częściej sam definiuje swoje potrzeby, priorytety i ścieżki rozwoju. Dla Polski oznacza to konieczność zmiany myślenia: z pozycji dawcy na pozycję współuczestnika. Współpraca rozwojowa nie może ograniczać się do jednostronnych gestów – musi opierać się na wzajemnym zaufaniu, słuchaniu i długofalowym planowaniu. Jeśli potraktujemy Afrykę jak równego partnera, zyskamy nie tylko prestiż i wpływy, ale również dostęp do rynków, idei i ludzi, którzy mogą pomóc współtworzyć naszą przyszłość. Solidarność, która działa w obie strony, to nie tylko etyczne zobowiązanie – to geopolityczna konieczność XXI wieku.

 

Bibliografia

_______________

Kampania „Dumni z Polski/Proud of Poland/Stolz auf Polen” została sfinansowana ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach rządowego programu Fundusz Młodzieżowy na lata 2022-2033

 

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: 

 

Powiązane wpisy
Top