UKRAINE MONITOR

Data: 24 maja 2018

Skorumpowana korupcja

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow twierdzi, że kierowana przez niego policja przeprowadziła „specjalną operację” i ujawniła winnych zorganizowania „wielkiej siatki powiązań”. Są to osoby ustawiające wyniki meczów piłkarskich i zarabiające krocie na zakładach piłkarskich. Podejrzanych jest 320 osób w 57 śledztwach. Wśród nich są sędziowie, piłkarze, trenerzy, działacze i prezesi klubów. Siatkę tworzy pięć przestępczych grup, działających w dziesięciu obwodach Ukrainy. Nikt nie został aresztowany.

ŹRÓDŁO: WIKIPEDIA

Ustawianie meczów odbywało się w czterech piłkarskich ligach z udziałem 35 klubów. Jednak najczęściej w ligach najniższych. Z pierwszej ligi podejrzane są jedynie trzy kluby: „Zoria” z Ługańska, „Worskła” z Połtawy i „Olimpik” z Doniecka. Ich przedstawiciele oświadczyli mediom, że pierwszy raz słyszą o całej sprawie. Wielcy Premier Ligi, „Szachtar-Donieck” i „Dynamo-Kijów”, są poza podejrzeniami.

Policja przedstawiła listę skorumpowanych klubów, z których wiele już nie istnieje. W trakcie konferencji prasowej skoncentrowano się na przypadku dwóch klubów – PFK „Sumy” i MFK „Mikołajów”, przedstawiciele których wręczali sędziom piłkarskim pieniądze w zamian za ustawienie wyników meczów. Dla uzyskania korzystnych rezultatów meczów stosowano różne metody: korumpowanie graczy, sędziów, właścicieli klubów, grożenie im i ich bliskim. Wynagrodzenia za remis czy wygraną czasami nie były wysokie – od 30-tu do 100-tu tys. hrywien. Największe pieniądze zarabiano na piłkarskim totalizatorze, znając wyniki spotkań. Tutaj zyski wynosiły do 5 mln dolarów rocznie.

Problemem korupcji w piłce nożnej próbowała zająć się w 2015 roku Rada Najwyższa Ukrainy. Uchwalono wówczas prawo, zgodnie z którym ustawianie meczów miało być karane mandatem w wysokości 200 minimalnych pensji lub karą więzienia do lat pięciu. Jak na razie nikt z tego paragrafu nie został skazany.

W ramach walki z korupcją szef Antykorupcyjnego Departamentu Prokuratury Generalnej Ukrainy Nazar Chołodnyckyj został pierwszym zastępcą prezesa Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej. Na stanowisko przewodniczącego Komisji Etyki Federacji zatrudniono włoskiego specjalistę Francesco Barankę. Te kadrowe posunięcia, z których pierwsze jest chyba ewenementem w skali światowej (prokurator we władzach organizacji, którą ma z mocy prawa oceniać), były efektem działań mających na celu poprawę wizerunku Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej w Europie.

Wszystko miało swój początek w 1995 roku, gdy hiszpański sędzia Antonio Lόpez Nieto przybył do Kijowa, aby sędziować mecz Ligi Mistrzów pomiędzy ukraińskim „Dynamo-Kijów” a greckim „Panathinaikosem”. Po meczu napisał raport, w którym oskarżył przedstawicieli kijowskiej drużyny o próbę wręczenia mu łapówki w postaci dwóch futer z norek i 30 tys. dolarów amerykańskich.
Pomimo faktu, iż „Dynamo” tamten mecz naprawdę wygrało, wybuchł wielki skandal, który doprowadził do usunięcia kijowskiego klubu ze wszystkich europejskich rozgrywek, zaś Igor Surkis, prezes „Dynama”, został zdymisjonowany. Później jednak powrócił na stanowisko. Powrócił, by wkrótce zostać posądzonym, tym razem tylko przez europejską prasę, o korumpowanie działaczy FIFA decydujących o organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej na Ukrainie i w Polsce.

Jak dotychczas największy skandal, znany opinii publicznej, dotyczący krajowej piłki, miał miejsce w 2008 roku, gdy „Metalist” z Charkowa wygrał z „Karpatami” ze Lwowa 4:0 i zdobył trzecie miejsce w ukraińskiej lidze, premiowane udziałem w europejskich pucharach. Ukraińska Federacja po przeprowadzonym śledztwie zdyskwalifikowała jednego z graczy „Karpat” i prezesa klubu „Metalista”. Kluby odwołały się do Sądu ds. Arbitrażu Sportowego w Lozannie (CAS) i sromotnie przegrały.

W 2013 roku sąd w Lozannie uznał, że mecz rozgrywany pięć lat wcześniej pomiędzy tymi drużynami został ustawiony. „Metalist” ostatecznie pożegnał się z brązowym medalem w sezonie 2007/2008; oba kluby ukarano karami pieniężnymi. Drużynę z Charkowa również usunięto z rozgrywek Ligi Mistrzów 2013/2014. W 2015 roku „Metalist” z powodu ucieczki Serhija Kurczenki, prezesa klubu, osoby z otoczenia byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, a także faktycznego bankructwa klubu, stracił status profesjonalnego klubu piłkarskiego.

W reakcji na doniesienia policji i wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej Andrij Pawłenko zapowiedział przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa, które ma ustalić odpowiedzialność poszczególnych działaczy, sędziów i piłkarzy. Jego zdaniem, działania policji to krok bez precedensu w ukraińskiej piłce nożnej, którą wreszcie trzeba oczyścić z korupcji: „Będziemy działali zgodnie z przyjętymi w 2015 roku przez Radę Najwyższą rozwiązaniami, zgodnie z ustawą «O walce z korupcją i ustawianiem meczów»”. Na pytanie o to, dlaczego dotychczas nikt nie został aresztowany przez policję, odpowiada podobnie jak minister spraw wewnętrznych: to nie ta kategoria przestępstw, która wymaga zatrzymania podejrzanych – ich działalność najpierw oceni komisja etyki Federacji Piłkarskiej.

Piłka nożna i Federacja Piłkarska na Ukrainie są nadal wyjęte spod prawa, wobec nich nie ma zastosowania kodeks karny, gdzie korupcja jest wyraźnie opisanym przestępstwem. Dla Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej przyjęto nawet specjalną ustawę „O walce z korupcją i ustawianiem meczów”, która okazuje się być zupełnie martwą – jest to alibi, listek figowy. Medialna akcja policji jest zapewne fragmentem gry o wpływy w piłkarskim biznesie, na co wskazuje brak konkretnych rezultatów śledztwa. Można spodziewać się zmian kadrowych w Federacji i jej politycznym otoczeniu. Istota systemu, skorumpowana korupcja, pozostaje bez zmian.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top