OPINIE

Data: 25 marca 2026 Autor: Karolina Skobejko

Serbia wobec presji na rynku energii: państwo jako bufor kryzysu

Wzrost napięć na Bliskim Wschodzie i gwałtowne skoki cen ropy – sięgające w ostatnich tygodniach poziomu powyżej 100 dolarów za baryłkę – szybko znalazły odzwierciedlenie w polityce wewnętrznej Serbii. Reakcja władz w Belgradzie pokazuje, że w warunkach niestabilności globalnej państwo ponownie staje się głównym narzędziem stabilizowania sytuacji gospodarczej i społecznej.

Interwencjonizm i ochrona rynku

Bezpośrednia ingerencja państwa w rynek paliw przełożyła się na obniżenie w marcu 2026 roku akcyzy na produkty ropopochodne o ok. 60%, przy jednoczesnym utrzymaniu administracyjnych limitów cen – ok. 188 dinarów (ok. 1,6 euro) za benzynę i 212 dinarów (ok. 1,8 euro) za olej napędowy. W ten sposób państwo przejmuje na siebie różnicę między ceną rynkową a detaliczną, która sięga nawet 20–24 dinarów (ok. 0,17–0,20 euro) na litrze. Według danych rządowych, bez tej interwencji cena diesla sięgałaby nawet 257 dinarów za litr. Oznacza to realne ograniczenie wpływów budżetowych, które w normalnych warunkach z akcyzy na paliwa wynoszą ok. 2 mld euro rocznie, a więc stanowią jedno z kluczowych źródeł dochodów państwa. Działania te nie zwiększają realnej podaży, lecz jedynie zmieniają jej dystrybucję, pozwalając krótkoterminowo ograniczyć presję na rynku krajowym. Równolegle Belgrad sięgnął po instrumenty nadzwyczajne, uwalniając ok. 40 tys. ton diesla z rezerw strategicznych, wzmacniając tym samym kontrolę nad dostępnością paliw.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja wokół sektora naftowego, w tym funkcjonowanie spółki NIS (Naftna Industrija Srbije) – kluczowego podmiotu na rynku paliw w Serbii. Działalność tej spółki wymaga przedłużanej przez administrację USA licencji sankcyjnej (obecnie obowiązującej do 17 kwietnia 2026 roku), co wynika z powiązań właścicielskich z rosyjskim koncernem Gazprom Neft, objętym sankcjami po 2022 roku.

W praktyce ogranicza to możliwość stabilnej współpracy z NIS i wpływa na funkcjonowanie całego systemu dostaw surowców do kraju. Krytycznym momentem był okres braku aktywnej licencji na przełomie 2025 i 2026 roku, po którym wstrzymano transport ropy rurociągiem Adria (spółka JANAF) na blisko 100 dni. Ujawniło to skalę wrażliwości serbskiego systemu energetycznego oraz to, że jego stabilność zależy obecnie nie tylko od decyzji krajowych, lecz także od działań zewnętrznych aktorów, w tym przede wszystkim USA.

Przywództwo i logika systemu

Model interwencji realizowany przez Aleksandara Vučicia wpisuje się w szerszy sposób zarządzania państwem, oparty na szybkich i widocznych interwencjach gospodarczych służących kontroli napięć społecznych. W warunkach rosnącej inflacji kontrola cen paliw staje się jednym z kluczowych narzędzi ograniczania napięć społecznych i stabilizowania poparcia politycznego. Jednocześnie Serbia, pozostając poza strukturami Unii Europejskiej, zachowuje większą swobodę w prowadzeniu tego typu polityki, co umożliwia szybkie i bezpośrednie interwencje fiskalne oraz administracyjne.

W krótkiej perspektywie państwowe interwencje amortyzują skutki zewnętrznych kryzysów, jednocześnie zwiększając zależność rynku od decyzji politycznych. Utrzymywanie cen poniżej poziomu rynkowego obciąża budżet państwa i ogranicza rentowność dystrybutorów. W efekcie Serbia nie tyle unika kosztów kryzysu, ile świadomie je przesuwa w czasie – kupując stabilizację dziś kosztem znacznie boleśniejszej korekty w przyszłości.

 

Opinia zawarta w artykule reprezentuje prywatne poglądy autora, które są integralną częścią jego indywidualnego stanowiska.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundacje Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

TAGS: 

 

Powiązane wpisy
Top