ROMANIA MONITOR

Data: 1 listopada 2018

Rumuński Instytut Rozwoju „Made in Poland”

W Bukareszcie doszło do polsko-rumuńskiego spotkania na wysokim szczeblu. Rozmowy dotyczyły polskich doświadczeń przy tworzeniu Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Strona rumuńska chce skorzystać z tych rozwiązań, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał przy planowanych inwestycjach.

ŹRÓDŁO: YT.COM/GOV.RO

Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński spędził w Bukareszcie trzy dni. Wziął między innymi udział w konferencji na temat polityki spójności po 2020. Dla obu krajów jest to ważne zagadnienie. Unia Europejska zamierza w latach 2021 – 2027 przeznaczyć 374 mld euro na rozwój innowacji. W konferencji na ten temat wzięła udział między innymi premier Viorica Dăncilă, unijni komisarze ds. polityki regionalnej Corina Crețu i ds. budżetu i zasobów ludzkich Günther Oettinger,  przewodniczący Komitetu Regionów Karl-Heinz Lambertz czy Vazil Hudák – wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

To nie jedyne spotkanie polskiego ministra. Spotkał się on też ze swoją odpowiedniczką z tamtejszego resortu Funduszy Europejskich, Rovaną Plumb minister ds. funduszy europejskich Rumunii oraz między innymi z Tomisławem Donczewem, wicepremierem Bułgarii odpowiedzialnym za fundusze europejskie i politykę gospodarczą państwa. Tego typu intensyfikacja rozmów na wysokim szczeblu nie dziwi, bo Polska ma bogate doświadczenie w zarządzaniem funduszami inwestycyjnymi:
– Przedstawiciele rumuńskiego rządu chcą wykorzystać polskie doświadczenia z tworzenia i realizowania polityki rozwoju – mówił tuż przed wyjazdem minister Jerzy Kwieciński.
Przedstawiciele rumuńskich władz chcieli dowiedzieć się między innymi, jak Polska wykorzystuje fundusze Europejskie, oraz jak zorganizowany jest Polski Fundusz Rozwoju. Planują bowiem uruchomić własny odpowiednik tego typu instytucji. Minister Kwieciński zaznaczył, że myśląc o inwestycjach, nie należy polegać jedynie na środkach zewnętrznych:
– Kraje, które realizują politykę rozwoju nie powinny liczyć tylko na pomoc zewnętrzną w postaci funduszy czy inwestycji, ale powinny wykorzystywać własne zdolności i potencjały, które posiadają – wyjaśnił Kwieciński.

Minister Jerzy Kwieciński zalecił także, aby Rumunia zintegrowała wszystkie instytucje odpowiedzialne za rozwój tak, aby ich kompetencje nie pokrywały się ze sobą. Pozwoli to na sprawniejsze zarządzanie inwestycjami. Tak stało się w przypadku Polskiego Funduszu Rozwoju, który powstał w 2016 r. na bazie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) czy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ). Obecnie to właśnie PFR odpowiada za wszelkie działania mające na celu wspierania polskiej gospodarki, pomocy przedsiębiorcom, a także współfinansowania inwestycji.
O tym, że strona rumuńska na poważnie rozważa przyjęcie u siebie polskich rozwiązań, świadczy lista uczestników spotkania dotyczącego PFR. Szczególnie, że wziął w nim udział Liviu Dragnea – przewodniczący Izby Deputowanych (izby niższej rumuńskiego parlamentu), który jest liderem rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD). W rozmowach wzięło też udział dwóch wicepremierów oraz pięciu ministrów – funduszy europejskich, energii, gospodarki, środowiska, a także biznesu, handlu i przedsiębiorczości.

Jerzy Kwieciński spotkał się także w Rumunii z funkcjonującymi tu polskimi przedsiębiorcami m.in. z branży finansowej, budowlanej czy spożywczej. W rumuńskiej wizycie towarzyszył ministrowi Kwiecińskiemu Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju.

All texts (except images) published by the Warsaw Institute Foundation may be disseminated on condition that their origin is stated.

Related posts
Top