RUSSIA MONITOR

Data: 27 października 2017

Rubli na armię mniej, czyli więcej

Obniżenie udziału PKB w wydatkach na obronność Rosji do roku 2020 nie oznacza, że realnie zmniejszą się nakłady budżetowe na wojsko. Budżet można nowelizować w ciągu roku, należy też brać pod uwagę rosnące tajne wydatki – wiadomo, że w lwiej części idą właśnie na struktury siłowe. O tym, że faktyczne nakłady na armię nie będą malały, ale być może wręcz rosły, świadczy wynik konfliktu o budżet obronny wewnątrz rządu: górę wzięli zwolennicy zbrojeń.


© ANATOLY MALTSEV PAP/EPA

27 października Duma przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy budżetowej na lata 2018-2020. Rozdział „Obrona narodowa”, do którego w tym roku skierowano 3,3% PKB, w 2020 r. ma dostać 2,5% PKB. W przypadku rozdziału „Bezpieczeństwo narodowe i egzekwowanie prawa” nastąpi redukcja z 2,1% w 2017 do 1,9% w 2020. Czy to oznacza zmniejszenie wydatków w Rosji na armię i inne struktury siłowe? Absolutnie nie. Przy czym także należy pamiętać, że nawet po tych zmianach, w 2020 r. wydatki na obronę i tak będą wciąż wyższe od tych w 2013 r.

Wydatki obronne w najbliższych trzech latach mogą wzrosnąć ponad zaplanowane w obecnym projekcie dzięki poprawkom do budżetu wprowadzanym w ciągu roku. Tak jak to już było w tym roku: w październiku rząd zwiększył wydatki na obronę o 180 mld rubli. Taki scenariusz jest o tyle prawdopodobny, że jest „zielone światło” ze strony polityków. Nawet tych dotychczas opowiadających się za cięciem wydatków na armię. Niedawno minister finansów Anton Siłuanow, znany wcześniej jako zagorzały przeciwnik dużych wydatków na obronność i bezpieczeństwo, przyznał publicznie, że w obecnej niepewnej sytuacji międzynarodowej nie można ich obcinać. A jest to nawet jedna trzecia budżetu. Aby uzasadnić wydawanie gigantycznych pieniędzy na armię i bezpiekę, przy jednoczesnym cięciu wydatków choćby socjalnych (bo podatków Putin nie podniesie przed marcowymi wyborami), trzeba wskazać śmiertelne zagrożenie dla Rosji. Jest nim NATO i Ameryka. W duchu konfrontacji z Zachodem wydaje się ogromne sumy na rozbudowę chociażby sił pancernych. Planowano wcześniej wycofanie ze służby i złomowanie 10 000 starych czołgów sowieckich. Ale ostatnio ogłoszono, że do 2020 r. wycofanych zostanie tylko 4 000 czołgów, zaś reszta zostanie zmodernizowana.

Manipulacje przy wydatkach obronnych i „papierowe” ich redukowanie, przy faktycznym zwiększaniu, umożliwia nieprzejrzysta struktura budżetu i sposób jego projektowania. W jawnej części budżetu sferę wojskową finansuje się nie tylko z kategorii „Obrona narodowa”, ale też innych pozycji budżetu: „Bezpieczeństwo narodowe i egzekwowanie prawa”, „Narodowa gospodarka”, „Polityka społeczna”, „Ochrona zdrowia” czy „Gospodarka mieszkaniowo-komunalna”. W efekcie rzeczywiste łączne wydatki wojskowe budżetu FR w 2016 r. wyniosły 4,93 bln rubli (5,7% PKB). Do tego trzeba dodać fakt, że przeznaczenie części budżetu jest niejawne, więc tam można ukrywać pieniądze na wojsko. W 2016 roku w rozdziale „Obrona narodowa” utajniono ponad 70% wydatków.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.