RUSSIA MONITOR

Data: 23 września 2018

Rosyjscy nafciarze mają powody do zadowolenia

Sankcje, które uderzają w rosyjską gospodarkę, bardziej szkodzą narodowej walucie, niż bieżącej działalności największych koncernów, zwłaszcza tych naftowych. Jeśli do tego dodać korzystne dla Rosji porozumienia z OPEC, okazuje się, że największe koncerny naftowe w Rosji mogą mieć dużo satysfakcji finansowej. Słabszy rubel oznacza większy zysk, bo ropę za granicę sprzedają w dolarach. W tej sytuacji utrata pozycji globalnego lidera przez Rosję na rzecz USA jeśli chodzi o wielkość wydobycia ropy naftowej może boleć co najwyżej prestiżowo. I bardziej Kreml, niż szefów Rosnieftu czy Surgutnieftiegazu.

ŹRÓDŁO: KREMLIN.RU

Rosja w sierpniu zbliżyła się do postsowieckiego rekordu wydobycia ropy. Zyskuje też na układzie z OPEC. W sierpniu dziennie wydobywała średnio 11,21 mln baryłek dziennie. To niemal tyle samo, co w lipcu. Rosja jest głównym beneficjentem umowy z OPEC zawartej dwa miesiące temu w celu rozluźnienia nałożonych wcześniej restrykcji na produkcję ropy. Dzięki temu Rosjanie mogli wydobywać latem tego roku blisko 250 tys. baryłek więcej dziennie, podczas gdy produkcja saudyjska wzrosła w dużo mniejszym stopniu (10,42 mln baryłek dziennie, czyli 140 tys. baryłek dziennie więcej). W sierpniu wzrósł eksport o 1,9% w porównaniu do lipca, do poziomu 5,55 mln baryłek dziennie. Przy słabym kursie rubla oznaczało to rekordowo wysokie zyski kalkulowane w rodzimej walucie. Rosja zyskuje na globalnym rynku także dzięki kłopotom Wenezueli i Iranu.

Najwięksi gracze na rosyjskim rynku naftowym w pierwszej połowie roku przeszło podwoili połączony zysk, głównie dzięki słabszemu rublowi. Dziś rosyjscy nafciarze czują się najlepiej na świecie. Koszty operacyjne są niskie, produkcja stabilnie wysoka, a rublowy zyski biją nowe historyczne rekordy. Połączony dochód pięciu największych rosyjskich producentów ropy wzrósł w pierwszej połowie 2018 w porównaniu do 2017 roku o 32%, do 150 mld dolarów. Czynnik sankcji osłabia wartość rynkową spółek, ale zarazem daje im większe zyski, osłabiając rubla. Zarabiają na tym kluczowi członkowie putinowskiego reżimu. Wystarczy spojrzeć na największą piątkę rosyjskich firm naftowych: Rosnieft, Łukoil, Gazprom Nieft, Surgutnieftegaz, Tatnieft. Rosnieft to biznesowe zaplecze siłowików, na jego czele stoi Igor Sieczin. Gazprom Nieft należy do Gazpromu (Aleksiej Miller). Surgutnieftiegaz ma nieprzejrzystą strukturę właścicielską. Nieoficjalnie mówi się, że w tym właśnie koncernie duże udziały – poprzez podstawione podmioty – ma sam Putin.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top