RUSSIA MONITOR

Data: 23 maja 2017

Moskwa śle do Syrii muzułmanów

Rosyjskie władze konsekwentnie trzymają się przyjętej pół roku temu linii i do Syrii wysyłają przede wszystkim żołnierzy wyznających islam. W Aleppo i koło Plamyry stacjonują od miesięcy pododdziały złożone z muzułmanów z Kaukazu, teraz zaś – jeśli wierzyć jednej z saudyjskich gazet – tego rodzaju kontyngent zostanie drastycznie zwiększony. Może mieć to związek z wprowadzaniem w życie planu tzw. stref bezpieczeństwa (pisaliśmy o tym w Russia Monitor TUTAJ i TUTAJ).


© EPA YURI KOCHETKOV PAP EPA

Dziennik „Al-Watan” twierdzi, powołując się na „dobrze poinformowane źródła”, że Rosja planuje przerzucić do Syrii dodatkowe nawet 60 000 żołnierzy-muzułmanów, głównie z Kaukazu Północnego. Już teraz stacjonują tutaj rosyjscy sunnici, w policji wojskowej z Czeczenii (Aleppo) i w batalionie Turan niedaleko Palmyry. Za prawdopodobieństwem saudyjskiej informacji przemawia fakt, że Moskwa dąży właśnie w Syrii do realizacji planu tzw. stref bezpieczeństw. Sądząc po dotychczasowych ustaleniach, właśnie rosyjscy żołnierze mieliby wziąć na siebie główny ciężar osłony granic takich stref. A najlepiej, gdyby robili to muzułmanie – to ma spowodować, że miejscowa ludność będzie do nich lepiej nastawiona.

Już w grudniu 2016 r. wysłano do Aleppo wydzieloną jednostkę Wojskowej Policji Południowego Okręgu Wojskowego, złożoną głównie z Czeczenów. To doborowy pododdział, złożony z żołnierzy kontraktowych, w znacznej mierze dawnych członków batalionów Wostok i Zapad oraz „kadyrowców” z innych republikańskich formacji siłowych. Bataliony sił specjalnych GRU Zapad i Wostok powstały w 2003 r., dowodzone przez byłych rebeliantów, którzy przeszli na stronę Rosji. Batalion Wostok w sierpniu 2008 brał udział w inwazji rosyjskiej na Gruzję. Teraz zostały przekształcone w bataliony policji wojskowej i mają w Syrii ochraniać rosyjskie bazy i oddziały. W Moskwie ktoś uznał, że właśnie wojenna reputacja Czeczenów ma zwiększyć skuteczność tych „żandarmów” – po prostu rebelianci syryjscy mieliby się bać walki z tymi żołnierzami. Działania takich jednostek i ewentualne straty przez nie ponoszone są łatwiejsze do ukrycia przed opinią publiczną, niż w większości wypadku liniowych jednostek z uwagi na sytuację w republice i dyktatorskie rządy sprawowane przez Ramzana Kadyrowa.

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top