RUSSIA MONITOR

Data: 6 maja 2017

Gazprom traci

Rosyjski monopolista bije kolejne rekordy pod względem sprzedaży gazu na rynki tzw. dalekiej zagranicy (tak w gazpromowskiej nomenklaturze określa się Turcję i UE bez trzech krajów bałtyckich). Tyle że nie przekłada się to wcale na zyski – te spadają. Rosjanie muszą bowiem sprzedawać „błękitne paliwo” na coraz mniej korzystnych dla nich warunkach.


© EPA/SERGEI ILNITSKY PAP/EPA

W połowie ubiegłego miesiąca Rosja pochwaliła się wynikami eksportu gazu. Wynika z nich, że od początku stycznia do 15 kwietnia eksport rosyjskiego „błękitnego paliwa” wyniósł 58,5 mld m³. To aż o blisko 15 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co charakterystyczne, najbardziej Rosjanie zyskali na rynkach krajów zainteresowanych Nord Stream II: Niemiec (o 18,7 proc. więcej zakupów w porównaniu z ub.r.) i Austrii (aż o 68,5 proc, więcej). Prezes Gazpromu Aleksiej Miller mówił na początku marca, że w całym bieżącym roku sprzedaż gazu do krajów tzw. dalekiej zagranicy może wzrosnąć aż o 16 proc. Wartość obrotów może zaś sięgnąć 35 mld dolarów. Cóż z tego, skoro zwiększenie obrotów i sprzedaży nie przekłada się wzrost zysku.

Obrazuje to informacja przedstawiona dwa tygodnie później przez rosyjskie ministerstwo finansów. Poinformowało ono, że z racji niższych przychodów z eksportu ropy i gazu koniecznym staje się ograniczenie środków finansowych, które przeznaczono na zakup obcych walut w maju i pierwszym okresie miesiąca czerwca. Moskwa sprzedaje coraz więcej gazu, ale zarabia na tym coraz gorzej. Realna wielkość eksportu produktów naftowych i gazowych w kwietniu była niższa od założeń. Mniejsze wpływy wynikały nie tylko z gorszych warunków sprzedaży surowca, ale też z faktu, że dokonano zwrotów nadpłaconych należności celnych – tłumaczy resort finansów. Ale o kiepskich wynikach zdecydowało jednak to pierwsze. Okazuje się bowiem, że zysk netto Gazpromu w pierwszym kwartale tego roku wyniósł 107,64 mld rubli, co oznacza spadek dochodu aż o 42 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku, gdy rosyjski koncern zanotował zysk na poziomie 187,21 mld rubli. Nic dziwnego, że Gazpromowi brakuje środków na realizację sztandarowych projektów, z Nord Stream II na czele. Pomocną dłoń wyciągają jednak zachodni koncerny, będące partnerami w tym projekcie (kredyt pomostowy) – co jednak oznacza, że Moskwa staje się coraz bardziej zależna od przychylności Zachodu.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top