BALTIC MONITOR

Data: 23 listopada 2018

FSB śledzi rosyjskich dziennikarzy za granicą

Szwedzka agencja współpracy międzynarodowej (SIDO) od 2002 roku finansuję warsztaty SCOOP zaadresowane do rosyjskich dziennikarzy. W ich ramach prowadzone są szkolenia z dziennikarstwa śledczego. Od wielu lat organizatorzy podejrzewali, że programem zainteresowane są rosyjskie służby. Szwedzcy dziennikarze z Dagens Nyheter wykryli, że w zeszłorocznej edycji w rzeczywistości udział brali dziennikarze związani z rosyjskimi służbami.

ŹRÓDŁO: WIKIMEDIA.ORG

Warsztaty SCOOP są finansowane i organizowane przez szwedzką agencje rządową SIDO podlegającą Szwedzkiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Celem ich jest wymiana wiedzy i narzędzi między dziennikarzami śledczymi z Europy Północnej, a ich rosyjskimi kolegami związanymi z mediami opozycyjnymi.

W edycji mającej miejsce wiosną 2017 jednym z uczestników był 50 letni dziennikarz z Karelii Aleksiej Władimirow. W przeszłości związany ze służbami. Według informacji jakie uzyskał dziennikarz Mattias Carlsson ze szwedzkiego dziennika Dagens Nyheter uczestnictwo Władimirowa w warsztatach było elementem rosyjskiej aktywności wywiadowczej w Szwecji. Szwedzki dziennikarz podaje, że przed przyjazdem Władimirowa został przeszkolony i poinstruowany przez FSB. Celem jego wyjazdu na szwedzkie warsztaty była obserwacja rosyjskich uczestników warsztatów. Miał on nawiązać przyjacielskie długotrwałe stosunki z pozostałymi 15 uczestnikami zajęć. W większości byli oni dziennikarzami o krytycznym nastawieniu wobec rosyjskich władz lub prowadzących śledztwa dziennikarskie związane z nadużyciami władzy w Rosji.

Organizatorzy warsztatów SCOOP twierdzą, że nie pierwszy raz spotkali się z próbami infiltracji szkoleń przez rosyjskie służby. Aplikacja Władimirowa prawdopodobnie nie odbiegała od pozostałych i spełniała wymagania formalne postawione przed uczestnikami. W zgłoszeniu jednak pominął swoje dawne doświadczenie zdobyte w wojsku oraz w służbach.
Karelski dziennikarz został spytany przez rosyjskie jak i szwedzkie media (Dagens Nyheter oraz Fontanka.ru) zdementował informacje o swoich kontaktach z FSB.

Można zakładać, że informacje ujawnione przez szwedzką prasę mają swoje potwierdzenie w faktach. W tym przypadku wskazuje to na zjawisko zainteresowania rosyjskimi dziennikarzami czy działaczami społecznymi funkcjonującymi częściowo na zachodzie. Kwestie wiedzy czy umiejętności jakie dziennikarze rosyjscy mogli zdobyć na szwedzkich warsztatach są raczej kwestią drugoplanową. Aktywność Władymirowa wskazuję, że ważniejszym aspektem jest kontrola nad dziennikarzami nastawionymi sceptycznie wobec Kremla. Nawet jeżeli celem Władymirowa nie było zdobycie kontaktów umożliwiających wpływ na to co publikują. To przynajmniej uzyskanie wiedzy z wyprzedzeniem nad czym pracują.

Praca dziennikarzy, ujawniających sekrety elit związanych z Kremlem godzi w wizerunek rosyjskiej władzy. Warto przypomnieć ujawnienie przez opozycyjnego aktywisty – Aleksieja Nawalnego – utajonych nieruchomości należących do premiera Dimitrija Miedwiediewa. Kampania informacyjna przeprowadzona przez Nawalnego dotycząca korupcji na szczytach rosyjskich władz odbiła się wielotysięcznymi protestami Rosjan.

Wszystkie teksty (bez zdjęć) publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła.

Powiązane wpisy
Top