Data: 31 lipca 2022 Autor: Grzegorz Kuczyński

Filipiny nie kupią rosyjskich helikopterów. Sankcje działają

Wojna z Ukrainą z pewnością nie pomoże rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu w próbach sprzedaży produktów na rynki zagraniczne. Okazuje się, że nawet flagowe eksportowe typy uzbrojenia w starciu z Ukraińcami i dostarczanym im zachodnim uzbrojeniem, wypadają blado. Do tego dochodzi zagrożenie sankcjami, jakie USA zgodnie z przyjętym przez Kongres prawem, mogą nakładać na kraje chcące kupować rosyjską broń.

ŹRÓDŁO: Wikipedia

Najnowszym przykładem odstraszającego działania amerykańskich sankcji wynikających z ustawy CAATSA (Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act) jest decyzja rządu Filipin. Ujawniono właśnie, że Manila wycofała się z porozumienia o zakupie rosyjskich wojskowych śmigłowców Mi-17. Kontrakt unieważnił jeszcze w czerwcu 2022 r., tuż przed końcem kadencji, poprzedni prezydent Rodrigo Duterte. Umowa była zawarta w listopadzie 2021. W styczniu 2022 Filipiny wpłaciły zaliczkę. To 15 proc. wartości zakupu. Za szesnaście sztuk Mi-17 Manila miała zapłacić blisko 227 mln dolarów. Pierwsza partia śmigłowców miała trafić na Filipiny w 2024 roku. Moskwa może odwołać się od decyzji Manili o wycofaniu się z kontraktu, ale filipiński rząd ma niewiele miejsca na ponowne rozważenie tej kwestii, powiedział agencji AP niewymieniony z nazwiska filipiński urzędnik wojskowy. Stany Zjednoczone, traktatowy sojusznik Filipin, które nałożyły na Rosję surowe sankcje mające na celu zmuszenie jej do wycofania się z Ukrainy, mogłyby zaoferować Manili podobne śmigłowce do transportu w zamian za unieważnioną umowę z Rosją. Wiadomo było już wcześniej, że w przetargu rywalem Mi-17 był amerykański CH-47F Chinook. Filipińczycy ostatecznie wybrali rosyjską ofertę, bo za taką samą sumę mieli otrzymać więcej sztuk śmigłowców, niż od Amerykanów. Mi-17 może mieć wersje bojową, ale częściej używany jest w celach transportowych i działaniach ratowniczych oraz medycznych. To bardzo popularny na rynkach Azji i Ameryki Łacińskiej produkt rosyjskiej zbrojeniówki. W przeciwieństwie do wielu innych krajów Azji Południowo-Wschodniej, choćby Kambodży, Tajlandii czy Wietnamu, Filipiny nie kupowały dotychczas i nie mają w posiadaniu broni produkcji sowieckiej lub rosyjskiej. Zakup Mi-17 wpisywał się w coraz lepsze relacje Duterte z Moskwą, ale miał też otworzyć dla Rosji kolejny rynek zbytu dla broni.

Wesprzyj nas

Jeżeli przygotowane przez zespół Warsaw Institute treści są dla Państwa przydatne, prosimy o wsparcie naszej działalności. Darowizny od osób prywatnych są niezbędne dla kontynuacji naszej misji.

Wspieram

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

Powiązane wpisy
Top