THE WARSAW INSTITUTE REVIEW

Data: 29 października 2020

Białoruskie protesty w kontekście przemian w strefie postradzieckiej

Białoruś pozostawała w ciągu ostatnich lat jedynym państwem regionu, który utrzymywał swoistą stabilność w ramach autorytarnego systemu politycznego Aleksandra Łukaszenki. Przywódca Białorusi utrzymywał władzę budując narrację, w której strach przed oligarchizacją życia politycznego, wojną i destabilizacją, jaka miała miejsce w sąsiedniej Ukrainie, zwyciężał potrzebę budowania demokratycznego państwa. Ten układ pomiędzy władzą, a społeczeństwem zakończył się wraz ze sfałszowaniem sierpniowych wyborów prezydenckich, a wyraźnym znakiem tej zmiany jest seria wystąpień społeczeństwa białoruskiego przeciwko reżimowi.

MOSKWA, ROSJA, 15.12.06. ROSYJSKI PREZYDENT WLADIMIR PUTIN (P) ROZMAWIA Z BIAŁORUSKIM PREZYDENTEM ALEKSANDREM ŁUKASZENKĄ 15 BM. NA KREMLU W MOSKWIE. PAP/EPA/DMITRY ASTAKHOV

Autor: Jakub Lachert

Obecne wydarzenia na Białorusi, gdzie po 26 latach autorytarnych rządów Aleksandr Łukaszenko ogłosił się zwycięzcą w walce o urząd Prezydenta po sfałszowaniu wyborów prezydenckich, skłaniają do analizy tzw. „kolorowych rewolucji” w strefie postradzieckiej. Porównanie przemian demokratycznych w tej strefie oraz ich trwałości wydaje się trudne ze względu na zróżnicowanie polityczne i gospodarcze w państwach powstałych w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego. Jednakże w walce z zastałymi reżimami politycznymi istnieją pewne wspólne elementy.

Pierwsze dwie dekady XXI w. były dla państw powstałych w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego okresem wielu zmian. Swoisty marazm lat 90. XX w., który pomógł utworzyć mniej lub bardziej autorytarne systemy sprawowania rządów, skończył się wraz z „Rewolucją Róż” w Gruzji w 2003 r. Ten zryw społeczny wyniósł do władzy prozachodniego przywódcę Michaila Saakaszwilego, który wygrał dzięki hasłom związanym z demokratyzacją systemu politycznego, walki z korupcją oraz zbliżeniem z Zachodem. Podobne hasła wystąpiły w trakcie „Pomarańczowej Rewolucji” na Ukrainie, która wybuchła po sfałszowaniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Kolejnym etapem przemian w strefie postradzieckiej była „Twitterowa Rewolucja” w Mołdawii, która rozpoczęła się od wystąpień przeciw sfałszowanym wyborom parlamentarnym w kwietniu 2009 r. i ogłoszenia zwycięstwa Partii Komunistów Republiki Mołdawii, rządzącej tym państwem nieprzerwanie od 2001 r.

Wspólnym elementem tych zakończonych sukcesem „rewolucji” były hasła nawołujące do zbliżenia z Unią Europejską (UE), demonstracje z powiewającymi flagami UE, i politycy, którzy deklarowali intensyfikację dialogu z Brukselą kosztem relacji z Federacją Rosyjską.

Od „rewolucji” w Gruzji, Ukrainie i Mołdawii, odmiennie przebiegały wydarzenia w Armenii, które w 2018 r. doprowadziły do obalenia prezydenta Serża Sarkisjana. W tych demonstracjach opozycji hasła proeuropejskie i antyrosyjskie były nieobecne. Armenia ze względu na uzależnienie gospodarcze, a w szczególności pomoc wojskową Rosji, nie ma możliwości oderwania się od wpływów Moskwy, jak zrobiła to chociażby sąsiednia Gruzja. Wojska rosyjskie stacjonujące w Armenii zapewniają równowagę wojskową w konflikcie z Azerbejdżanem o Górski Karabach[1]. Czynnik rosyjski jako istotny element warunkujący przebieg przemian politycznych jest tożsamy dla Armenii, tak samo jak i Białorusi, jednakże warto również podkreślić fakt, że stopień uzależnienia politycznego Białorusi od Moskwy jest znacznie większy niż uzależnienie Armenii. Białoruś od początku budowała wraz z Rosją struktury Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (rosyjskiej alternatywy dla Unii Europejskiej), natomiast Armenia wstąpiła warunkowo do tej organizacji, po uprzednim wycofaniu się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Erewań jeszcze pod rządami Sarkisjana podpisał umowę o partnerstwie z UE, która chociaż nie posiada tak ambitnych zapisów jak umowa stowarzyszeniowa, to jednak reguluje współpracę gospodarczą ze wspólnotą oraz umożliwia wsparcie UE przy niektórych projektach jak chociażby likwidacji przestarzałej elektrowni atomowej w Mecamorze[2]. Można jednak założyć, że podpisanie nowej umowy z UE jest jedynie pewnym gestem wobec proeuropejskiej części społeczeństwa armeńskiego, a nie próbą zmiany głównych założeń w polityce zagranicznej Armenii, które nakierowane są na bliską współpracę z Moskwą.

Azerbejdżan jest jedynym państwem, obok Białorusi, w którym nie dokonała się wymiana elit politycznych. W tym państwie niepodzielnie rządzi autorytarny reżim prezydenta Alijewa, który ze względu na posiadane bogactwo pochodzące z wydobycia ropy naftowej jest niezależny od nacisków finansowych zarówno ze strony Rosji, która chciałaby włączyć to państwo do swoich projektów geopolitycznych, jak i UE, próbującej w ramach Partnerstwa Wschodniego wpłynąć na demokratyzację systemu politycznego w tym państwie. Pod względem ustroju politycznego Azerbejdżan i Białoruś były do siebie zbliżone.

PRESIDENTIAL CANDIDATE SVETLANA TIKHANOVSKAYA (C), VERONIKA TSEPKALO (L), WIFE AND REPRESENTATIVE OF NON-REGISTERED PRESIDENTIAL CANDIDATE VALERY TSEPKALO, AND MARIA KOLESNIKOVA (R) A REPRESENTATIVE OF NON-REGISTERED PRESIDENTIAL CANDIDATE VICTOR BABARIKO, ATTEND A CAMPAIGN RALLY IN MINSK, 30 JULY 2020.. EPA/TATYANA ZENKOVICH.

Specyficzne uwarunkowania Białorusi

Każde z wyżej wymienionych państw posiada pewne wspólne elementy, które można przypisać również charakterystyce Białorusi. To wynik wspólnego dziedzictwa w ZSRR oraz uzyskania niepodległości w podobnych warunkach. Wydaje się, że podstawowym elementem, który ukształtował te państwa, było tworzenie się nowych elit politycznych wraz z upadkiem Związku Radzieckiego. Takie państwa jak Gruzja, Mołdawia czy Ukraina posiadały jeszcze w latach 80. czynne środowiska polityczne, które wraz z przemianami politycznymi Gorbaczowa zaczęły budować swoje struktury narodowe, służące do ukształtowania nowych niepodległych państw w oparciu o język narodowy oraz wspólną tożsamość. Ze względu na wieloetniczny charakter republik w Związku Radzieckim, tworzenie nowych tożsamości narodowych było procesem trudnym i wymagającym dużej determinacji elit politycznych i społeczeństw tych państw.

Kwestie tożsamości narodowej oraz języka stanowiły szczególnie ważny element tworzenia się nowego systemu politycznego. Białoruś po uzyskaniu niepodległości w 1991 r., w warstwie symbolicznej odwoływała się do Wielkiego Księstwa Litewskiego, używając Pogoni jako godła narodowego oraz biało-czerwono-białej flagi. Język białoruski, chociaż miał status języka państwowego, nie był używany powszechnie przez elity polityczne i kulturalne tego państwa. Wygrana Aleksandra Łukaszenki w 1994 r. zahamowała proces odradzania się tożsamości narodowej Białorusi i powrót do symboliki radzieckiej. Ten proces powiązany był również z utrzymaniem gospodarki centralnie planowanej oraz organów bezpieczeństwa wywodzących się z ZSRR, chociażby KGB jako podstawowej instytucji aparatu bezpieczeństwa.

W innych państwach dawnego Związku Radzieckiego dochodziło również do prób odbudowy zrębów dawnego systemu radzieckiego, jednakże nie dochodziło w nich do takiej centralizacji władzy jak na Białorusi. W Mołdawii przez prawie dekadę (2001-2009) rządziła Partia Komunistów Republiki Mołdawii, jednak w tym państwie istniała silna opozycja parlamentarna, która posiadała silne poparcie części społeczeństwa. Na Ukrainie (za prezydentury Kuczmy czy Janukowycza) czy w Rosji, system autorytarny oparty był o system oligarchiczny, natomiast dwadzieścia sześć lat rządów prezydenta Łukaszenki na Białorusi było okresem pełnej kontroli gospodarczej i politycznej nad państwem. Na Białorusi nie wytworzyły się żadne grupy interesu, nie będące kontrolowane przez państwo, co było związane z częstą rotacją na najwyższych stanowiskach, zarówno w administracji państwowej, jak i przedsiębiorstwach państwowych.

Opozycja wobec reżimu Łukaszenki nie mogła liczyć na wsparcie biznesu, jak to miało miejsce na Ukrainie, gdzie np. Julia Tymoszenko – liderka wydarzeń „Pomarańczowej Rewolucji” w 2004 r. – reprezentowała ukraińskich przedsiębiorców domagających się zmian w skostniałym systemie ekonomicznym tego państwa. Podobna sytuacja miała miejsce w Mołdawii, w której osią porewolucyjnej koalicji europejskiej był układ dwóch czołowych oligarchów tego państwa: Vlada Plahotniuca oraz Vlada Filata. Chociaż rewolucja na Ukrainie i w Mołdawii miała oddolny charakter i skupiała różne grupy społeczne, to jednak władza przeszła w ręce dawnych elit ekonomicznych lub politycznych w tych państwach.

W przypadku Białorusi zarówno protesty, jak i czołowi opozycjoniści w tym państwie, pochodzą spoza establishmentu, czego wyjątek stanowią jedynie nieliczni, w tym np. niedoszły kandydat na urząd prezydenta Białorusi Wiktar Babryka, wywodzący się z systemu bankowego (zarządzał między innymi Belgazprombankiem) oraz Paweł Łatuszka, były dyplomata białoruski. Głównymi aktorami na scenie politycznej po stronie opozycji na Białorusi są osoby dotychczas niezaangażowane w życie polityczne tego państwa – zarówno Swiatłana Cichanouska (kontrkandydatka Łukaszenki w wyborach prezydenckich), jak również Maryja Kalesnikawa, będąca w prezydium Rady Koordynacyjnej, powstałej po sfałszowaniu wyborów prezydenckich na Białorusi w sierpniu 2020 r. Można stwierdzić, że przywództwo opozycji na Białorusi jest rozproszone, co wyróżnia te wystąpienia od tych, które miały miejsca w pozostałych państwach strefy postradzieckiej. Sukcesem przemian politycznych w państwach postradzieckich było powiązanie ich z liderami politycznymi: Michael Saakaszwili w Gruzji, Julia Tymoszenko w Ukrainie czy silne wsparcie partii opozycyjnych w Mołdawii stanowiły o sukcesie „Kolorowych Rewolucji”. Białoruś wydaje się podążać inną drogą, budując silne oddolne struktury, które mają wywrzeć wpływ na Łukaszenkę. Takie działania mają doprowadzić do powtórzenia wyborów, natomiast są one wyzbyte politycznych haseł. Demonstranci w Mińsku, Grodnie i Brześciu nie domagają się zbliżenia z UE czy opuszczenia geopolitycznej strefy wpływów Rosji. Wynika to z dwóch przyczyn. Po pierwsze, część polityków, nawet opozycyjnych, obstaje przy zachowaniu sojuszu z Rosją, np. Wiktar Babryka, który twierdzi, że gospodarczych organizmów Białorusi i Rosji nie należy rozdzielać[3]. Po drugie, opozycja białoruska chce utrzymać jedność opozycji w celu odsunięcia Łukaszenki od władzy. Budowanie narracji prorosyjskiej lub proeuropejskiej w obecnej sytuacji politycznej prowadziłaby do silnych podziałów wewnątrz opozycji. Dodatkowo, proeuropejskie hasła opozycji mogłyby prowadzić do interwencji Rosji, która obawia się powtórzenia na Białorusi scenariusza z Gruzji, Ukrainy czy Mołdawii.

Stanowisko Rosji wobec wydarzeń na Białorusi

Obecne wydarzenia na Białorusi stanowią wyzwanie geopolityczne dla Moskwy. Z perspektywy Rosji utrata wpływów na Białorusi wiązałaby się z rozpadem geopolitycznego projektu, jakim jest Unia Eurazjatycka, utworzona jako alternatywa wobec Unii Europejskiej. Białoruś położona w strefie buforowej pomiędzy Unią Europejską a Rosją, może w przypadku destabilizacji politycznej w tym państwie stanowić strefę konfliktu pomiędzy obydwiema stronami.

Upadek reżimu Aleksandra Łukaszenki może mieć również wpływ na wewnętrzną scenę polityczną w Rosji. Działania opozycji demokratycznej na Białorusi mogą stanowić wzór działań dla oponentów reżimu Putina w Rosji, dla których upadek reżimu Łukaszenki mógłby stanowić inspirację do podjęcia próby obalenia autorytarnych rządów w ich państwie. Stąd można spodziewać się dalszego nasilenia działań służb rosyjskich wobec rosyjskiej opozycji. Wydarzenia na Białorusi zbiegły się z próbą otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, co może być interpretowane jako pewnego rodzaju przestroga wobec ruchów opozycyjnych w Rosji. Kreml, podobnie jak to miało miejsce na Ukrainie, Gruzji czy Mołdawii, chce zapobiec powtórzeniu się tych scenariuszy w Rosji. W przypadku Białorusi, posiadającej podobny model władzy jak w Rosji, oraz biorąc pod uwagę więzy kulturowe pomiędzy narodem Białoruskim i Rosyjskim, można założyć, że przemiany, jakie zajdą w jednym z tych państw, będą miały przełożenie na system drugiego.

„Kompetencje i uprawnienia prezydenta Rosji i Białorusi są szerokie i więcej tu odnaleźć można podobieństw ustrojowych niż różnic. Aleksander Łukaszenka obejmując urząd prezydent stwierdził, że konstytucja przyznaje mu „carskie prawa”, a w następnych latach znacznie poszerzył zakres prezydenckiej władzy”[4].

Dwadzieścia sześć lat rządów Łukaszenki było okresem licznych kryzysów na linii Mińsk – Moskwa. Białoruski prezydent utrzymując sojusz z Rosją próbował jednocześnie deklarować ożywienie kontaktów z Zachodem, w szczególności w sytuacjach, kiedy dochodziło do kryzysu z Rosją. Jednocześnie Aleksander Łukaszenko nigdy nie traktował poważnie zbliżenia z Zachodem i jego uczestnictwo w różnych inicjatywach UE, takich jak Partnerstwo Wschodnie, miało charakter jedynie fasadowy. Z tej perspektywy prezydent Łukaszenko jest gwarantem pozostania Białorusi w rosyjskiej strefie wpływów.

Biorąc pod uwagę fakt, że opozycyjni liderzy w większości wywodzą się spoza establishmentu, to możliwość wywarcia na nich bezpośredniego wpływu przez Rosję wydaje się ograniczona. Jednakże utrzymywanie wsparcia politycznego dla Łukaszenki może również zmienić nastroje wśród Białorusinów, którzy utrzymanie reżimu będą bezpośrednio łączyli ze wsparciem Rosji. Wsparcie dla prorosyjskiego kandydata Wiktora Janukowycza podczas „Pomarańczowej Rewolucji” na Ukrainie w 2004 r. doprowadziło do zmiany wektora w polityce zagranicznej Kijowa i obrania kursu prozachodniego.

MIŃSK, BIAŁORUŚ, 23.09.2012. PREZYDENT BIAŁORUSI ALEKSANDR £UKASZENKA Z SYNEM W LOKALU WYBORCZYM W MIÑSKU, PODCZAS GŁOSOWANIA W WYBORACH DO NIŻSZEJ IZBY BIAŁORUSKIEGO PARLAMENTU, IZBY REPREZENTANTÓW, 23 BM. PAP/WOJCIECH PACEWICZ

Wnioski

Scenariusz wydarzeń na Białorusi wydaje się trudny do przewidzenia zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie. Utrzymanie reżimu Aleksandra Łukaszenki będzie wymagało dużych nakładów na utrzymanie aparatu represji wobec opozycji, ponieważ pole do dialogu wydaje się ograniczone. Jednocześnie wytrwałość opozycji w jej pokojowym sposobie manifestowania sprzeciwu wobec reżimu Łukaszenki może prowadzić do pewnej erozji w aparacie represji, chociaż do tej pory przypadki dezercji z wojska czy zwolnień w milicji i służbie bezpieczeństwa są sporadyczne. Zasadniczą kwestią będzie postawa Rosji, która w chwili obecnej wyczekuje na rozwój sytuacji. Z perspektywy Moskwy, najbardziej optymalne wydaje się zdławienie protestów przez Łukaszenkę – w takiej sytuacji byłby on całkowicie uzależniony od Rosji, ponieważ straciłby wiarygodność na Zachodzie i nie mógł szantażować Rosji żadną „woltą na zachód”.

Jednakże w przypadku dojścia do głosu bardziej proeuropejskich środowisk w opozycji białoruskiej lub groźby przejęcia pełni władzy przez prodemokratyczną opozycję, można się spodziewać zdecydowanej reakcji Rosji, poczynając od wojny hybrydowej, a kończąc na regularnym konflikcie, jak to ma miejsce w przypadku wschodniej Ukrainy.

Rozważenie scenariusza, w którym miałoby dojść do porozumienia pomiędzy Łukaszenką a opozycją jest o tyle trudne, że w obecnej sytuacji doszło do znacznej eskalacji konfliktu. Co więcej, białoruskie władze uważają, że opozycja jest sterowana z zewnętrznie. Takie warunki sporu sprawiają, że trudno byłoby przedstawić jakikolwiek wiarygodny scenariusz negocjacyjny.

Biorąc pod uwagę te wszystkie zmienne, na Białorusi można wykluczyć powstanie „Majdanu”. Zarówno uwarunkowania geopolityczne, jak i wewnętrzne, eliminują możliwość dokonania na Białorusi gwałtownej wolty politycznej w kierunku zbliżenia z Zachodem.

[1] Terytorium Górskiego Karabachu, stanowiącego enklawę ormiańską na terytorium Azerbejdżanu, stanowi element konfliktu pomiędzy obydwoma państwami przez ostatnie trzy dekady.

[2] https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2017-11-29/umowa-armenii-z-ue-pozory-wielowektorowej-polityki-erywania

[3] https://www.kommersant.ru/doc/4364667

[4] E. Kużelewska, Porównanie pozycji ustrojowej prezydenta Federacji Rosyjskiej i Republiki Białoruś, Studia Politologiczne, 2014

Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.

TAGS:

Powiązane wpisy
Top